- To byłby trafny i bolesny cios w w producentów jabłek, którzy nadal wysyłają za granicę owoce z ubiegłorocznych zbiorów - mówi Michał Koleśnikow.

Rosja kupuje ok. 60 proc. eksportu polskich jabłek. Do tego kraju trafia też bardzo dużo świeżych ogórków, pomidorów, kapusty, niektórych warzyw korzeniowych oraz przetworów, wyprodukowanych przez naszych rolników. To 1/15 całego polskiego eksportu żywności, warta 1,250 mld euro.
W skali całego eksportu do Rosji wysoką pozycję zajmuje też nabiał. I tu też należy liczyć się z wprowadzeniem sankcji.

Jak mówi ekspert, wprowadzane restrykcje uderzają także w rosyjski rynek i tamtejszych konsumentów. W przypadku jabłek oznaczałoby to bardzo wyraźny skok cen. Podobnie w przypadku wieprzowiny czy przetworów mleczarskich.

W naszym kraju embargo prowadzi do spadku cen mięsa wieprzowego i trzody chlewnej.