Gmina Bieliny położona w centralnej części Gór Świętokrzyskich stanowi regionalne "zagłębie truskawkowe", w którym owoce są uprawiane od ponad 60 lat. Truskawki zbierane z ok. 7 tys. ha pól przeznaczane są głównie na soki i przetwory. Truskawka bielińska wpisana została na Listę Produktów Tradycyjnych ministra rolnictwa.

Ze względu na specyficzny mikroklimat truskawki zaczyna się tu zbierać dwa tygodnie później niż w innych rejonach Polski.

"Owoce są dość dorodne i smaczne, dobre jakościowo w stosunku do ubiegłych lat. W ostatnim czasie nie było wielkich anomalii pogodowych, co wpłynęło na jakość truskawek - ominęły nas w większości wiosenne przymrozki, które mogły powodować przemarznięcie kwiatów oraz intensywne deszcze, które w połowie maja straszyły na południu Polski" - powiedział w piątek Wiesław Gawęcki ze Stowarzyszenia Producentów "Truskawka Bielińska".

Jak dodał, na dobrą jakość owoców wpływa też położenie plantacji - otulina Świętokrzyskiego Parku Narodowego i mikroklimat Gór Świętokrzyskich.

W ocenie Gawęckiego tegoroczny sezon zbiorów, ze względu na ochłodzenie, jakie przyszło po ostatnich upałach, rozciągnie się w czasie.

Rolnicy liczą, że dzięki temu uzyskają później korzystniejsze ceny za owoce od skupujących je chłodni.

"Na razie ceny są dość niskie, ok. 2,5 zł za kilogram od szypułkowanej truskawki. To poniżej kosztów produkcji według jakichkolwiek wyliczeń. Pracujemy praktycznie za darmo, bo musimy ponieść m.in. koszty zatrudnienia pracowników przy zbiorze" - mówił Gawęcki.

Według niego niska cena w skupie wynika z faktu, iż w tym momencie chłodnie zapełniły się owocami zebranymi wcześniej w innych regionach i hurtownicy nie muszą konkurować ze sobą, by kupić owoce. Gawęcki liczy, że w drugiej części sezonu ceny będą korzystniejsze dla producentów.

Na straganach i w warzywniakach w woj. świętokrzyskim ceny truskawek wynoszą od 4 do 6 zł za kilogram.

Rolnicy w gminie Bieliny uprawiają kilka odmian truskawki deserowej, min. Elkat, Elsantę oraz typowo przemysłową Sengę Senganę. Późne odmiany będą zbierane nawet do ok. 20 lipca.

W ubiegłym roku w Bielinach połowę upraw zniszczyły ulewne deszcze. Spływająca ze wzniesień woda podmywała ziemię i robiła w polach doły albo zmywała sadzonki. W miejscach, gdzie było płasko, woda stała, a owoce gniły.