Jak uzasadniają sadownicy, przetwórcy postępują nieuczciwie wykorzystując fakt, że poszkodowani przez letnie grady rolnicy dokonują obecnie przerywki uszkodzonych owoców.

- Apelujemy o nieuleganie panice, gdyż nie ma żadnych podstaw do utrzymania niskiej ceny skupu. Jest to wykorzystywanie faktu, że poszkodowany przez grad sadownik będzie musiał sprzedać swoje jabłka. Uważamy za wyjątkowo niegodziwe próby czerpania korzyści na krzywdzie innych przez niektóre podmioty skupujące oraz przetwarzające owoce. Ceny powinny być na takim poziomie, aby zagwarantowały opłacalność produkcji, żeby sadownik w kolejnym sezonie mógł utrzymać obecną jakość swoich owoców a nawet ją zwiększyć i podstawy do tego w tym sezonie są - informuje Związek.

Związek Sadowników RP apeluje, mając na uwadze doświadczenia z poprzednich akcji protestacyjnych do graniczenia zbioru owoców oraz dostaw do punktów skupu.