Unia Owocowa zorganizowała w poniedziałek konferencje prasową, na której poinformowała o problemach z rozliczaniem unijnych pieniędzy przeznaczonych na wsparcie dla grup producenckich. Zdaniem prezes stowarzyszenia Jolanty Kazimierskiej, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ogranicza wydatkowanie pieniędzy, co może grozić niewykorzystaniem całej puli środków na ten cel.

Sawicki zapytany we wtorek przez dziennikarzy o zarzuty Unii Owocowej w sprawie wydatkowania unijnych pieniędzy na funkcjonowanie grup producentów owoców i warzyw stwierdził, że "wszędzie tam, gdzie środki zostały wykorzystane w sposób prawidłowy, nie ma niebezpieczeństwa, że będą jakiekolwiek zwroty" - powiedział szef resortu rolnictwa.

Wyjaśnił, że odbyły się już wstępne unijne audyty i stwierdzono, że w niektórych przypadkach mamy do czynienia ze sztucznie tworzonymi grupami. Zaapelował do Unii Owocowej o sprawdzenie, czy faktycznie nie popełnili błędów i usunięcie ewentualnych niedociągnięć.

Zaznaczył, że resort chce przeprowadzić własne kontrole w tych grupach tak, by przed zakończeniem inwestycji poprawić błędy, co - jak mówił - może wynikać np. z nieświadomości lub braku stosowanej porady prawnej.

Według Unii Owocowej, "działania Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) mogą doprowadzić do upadku grup producentów owoców i warzyw. Polsce grozi koniczność zwrotu ponad 1 mld euro środków unijnych, kłopoty 7 tys. gospodarstw ogrodniczych i utrata ok. 20 tys. miejsc pracy w branżach kooperujących". W opinii prezes tej organizacji Jolanty Kazimierczak, największy problemem jest ciągła zmiana przepisów, które w praktyce dotyczą inwestycji już zrealizowanych.

Przedstawiciel stowarzyszenia Damian Gorzkiewicz zwrócił uwagę, w 2013 r. zostały wprowadzone rozporządzenia, które nie tylko ograniczyły działalność grup, ale nałożyły też nieuzasadnione kary i zabezpieczenia finansowe.

Stowarzyszenie podkreśliło, że najbardziej jaskrawym przykładem działań zagrażających istnieniu grup jest przedłużanie postępowania i wydawania decyzji przez ARiMR.

Według Kazimierczak, grupy producenckie z uzyskanych środków i zaciągniętych kredytów zbudowały m.in. w hale, sortownie, pakowalnie czy kupiły specjalistyczne maszyny. Pieniądze te generują roczny obrót na poziomie 10 mld zł i wpływają na wzrost produkcji i eksportu np. jabłek.