Siać miej i precyzyjnie – stwierdzili naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na podstawie dotychczasowych 5-letnich wyników badań prowadzonych z siewem punktowym roślin strączkowych.

Poszukuje się bowiem różnych metod obniżenia kosztów produkcji i jednocześnie poprawy plonowania za pomocą metod agrotechnicznych. Koszty materiału siewnego w kosztach bezpośrednich uprawy roślin strączkowych to ok. 22 proc. i są na drugim miejsce po kosztach ponoszonych na środki ochrony roślin, które stanowią 33 proc.

Siew punktowy jest szansą na zmniejszenie normy wysiewu nasion roślin strączkowych i tym samym na obniżenie kosztów związanych z zakupem materiału siewnego. Przeprowadzone badania z siewem punktowym roślin strączkowych wykazały, że bobik wysiany punktowo może plonować wyżej niż w siewie rzędowym o ok 10 proc., łubin o 5-15 proc.

Przy siewie istotna jest też głębokość siewu, która dla bobiku, grochu i łubinu jest zróżnicowana co wynika ze sposobu kiełkowania nasion. Bobik sieje się na głębokości 8-9 cm, groch siewny na 6-8 cm, łubin na 3-4 cm.

Żeby móc zastosować taki siew w praktyce, trzeba w gospodarstwie dysponować odpowiednim siewnikiem do siewu punktowego i wysokiej jakości materiałem siewnym o wysokiej zdolności kiełkowania. Miejmy nadzieję, że szybki postęp w konstrukcji siewników precyzyjnych do siewu punktowego, które mamy obecnie dla rzepaku, kukurydzy, czy buraków, uwidoczni się także w skonstruowaniu tego typu maszyn dla roślin strączkowych.