PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Świętokrzyskie: Blisko 7 tys. rolników złożyło wnioski o odszkodowania za wiosenne przymrozki

Świętokrzyskie: Blisko 7 tys. rolników złożyło wnioski o odszkodowania za wiosenne przymrozki Fot. Shutterstock

Blisko 7 tys. rolników z woj. świętokrzyskiego stara się o odszkodowania za straty powstałe w wyniku wiosennych przymrozków. Na rekompensaty mogą liczyć jednak właściciele tylko tych gospodarstw, w których straty wystąpiły co najmniej na 70 proc. powierzchni upraw.



Świętokrzyski oddział Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zakończył przyjmowanie wniosków o odszkodowania za wiosenne przymrozki. O rekompensaty stara się 6928 rolników, z czego ponad 4.tys. wniosków pochodzi z powiatu sandomierskiego. "Ta liczba może jeszcze wzrosnąć, bo cały czas czekamy na wnioski, które nadejdą pocztą. Rolnicy, którzy nie dostarczyli załączników potrzebnych do tego wniosku np. protokołów szacowania szkód, będą jeszcze wezwani na uzupełnienie dokumentów. Będą mieli na to siedem dni" - powiedziała PAP dyr. świętokrzyskiego oddziału ARiMR Małgorzata Erlich- Smurzyńska.

W sierpniu komisje powołane przez wojewodę świętokrzyskiego szacowały straty w gospodarstwach, w wyniku wiosennych przymrozków. Wyniosły one blisko 290 mln zł, a poszkodowanych gospodarstw było ponad 9 350. Powierzchnia upraw dotkniętych klęską wyniosła blisko 36 tys. ha, z czego na powierzchni 22 800 ha straty wystąpiły co najmniej na 70. proc. powierzchni upraw. Tylko ci rolnicy mogą starać się o odszkodowania.

- Właściciele drzew owocowych otrzymają dopłaty w wysokości 2 tys. zł do hektara, a w przypadku krzewów owocowych i truskawek tysiąc zł. Rolnicy, którzy nie posiadają ubezpieczenia na co najmniej 50 proc. powierzchni upraw rolnych otrzymają połowę tych kwot. - podkreśliła Erlich-Smurzyńska.

Większość wniosków o odszkodowania dotyczy właścicieli gospodarstw sadowniczych. Największe straty ponieśli oni w tym roku przy zbiorach brzoskwini, moreli, czereśni i śliwek. - Brzoskwinie nie owocowały praktycznie w ogóle. W przypadku moreli to zaledwie 4-5 proc. normalnych zbiorów, wiśni 5 proc., a czereśni od 3 do 4 proc. Nie owocowała też śliwa. Jedynie w przypadku węgierki łowickiej i kilku innych odmian możemy mówić o plonach, ale ich wielkość jest marginalna - mówił w sierpniu tego roku w rozmowie z PAP dyr. Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach Jerzy Pośpiech.

Klęska nieurodzaju w świętokrzyskich sadach to efekt wiosennych przymrozków. W kwietniu i w maju temperatura w nocy kilkakrotnie spadała poniżej minus sześciu stopni Celsjusza. - Sadownicy mogą ochronić swoje drzewa odpowiednimi zabiegami do temperatury minus pięć stopni, niższe temperatury są już zabójcze - zaznaczył wówczas szef ośrodka w Modliszewicach.

Regionalne oddziały ARiMR decyzje o przyznaniu rekompensat muszą wydać do końca listopada. Odszkodowania zostaną wypłacone rolnikom do końca tego roku.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Ja 2017-10-05 12:05:27
    @lolo akurat od przymrozków wiosennych mozna byli sie ubezpieczyć! Prawda jest jednak to, ze trzeba było sie postarać, bo to ubezpieczenie nie było jak zazwyczaj z ubezpieczeniem jesiennym, tylko na wiosnę. Ale było! I to z dopłata z budżetu państwa! A co maja powiedzieć ci, których dotknęła powódź lub susza? Te ryzyka nie sa objęte dopłata do ubezpieczenia a jednak występują!!! I co wtedy?
  • lolo 2017-10-04 20:35:24
    @mieszczanin bledzisz nie mozna sie bylo ubezpieczyc bo rzad to zablokowal
  • mieszczanin 2017-10-04 11:02:33
    jakby to powiedzieć. a kto dopłaci konsumentom do zakupu śliwek na targu po 6zł? w tamtym roku były po 1zł. czyli jak dobrze myślę taka (1-2zł) powinna być ich cena rynkowa. jeśli było o 2/3 mniej plonu do zysk jest taki sam. konsument miejski widzi tylko cenę 6 zł. Takie tam wątki logiczne. czyli premier musi wydać bony na zakup śliwek i innych owoców. Mimo że zysk rolnika jest ciut tylko niższy od zysku rok do roku. Zawsze można się ubezpieczyć. to ryzyko zawodowe, jak lekarza któremu coś nie pójdzie w operacji bo tego nie dało się przewidzieć, czy górnika który zginie bo wybuchnie metan. Mniej socjalu, więcej myślenia.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.71.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!