- Pracochłonność uprawy tytoniu i wysokie koszty, przede wszystkim pracy sprawiają, że produkcja tytoniu w Europie jest mało konkurencyjna w stosunku do krajów rozwijających się, dysponujących wysokimi zasobami taniej siły roboczej i sprzyjającymi warunkami klimatycznymi – wynika z nowego raportu „Rynek wyrobów tytoniowych – stan i perspektywy” przygotowanego przez naukowców z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Pozycja ta jest dość nowa, ponieważ ukazał się dopiero jej trzeci numer.

Trzeba podkreślić, że na tym rynku dzieje się dużo, a konkretnie zwłaszcza w latach 2001-2014 podlegał one intensywnym przemianom.

- Największy wpływ na jego funkcjonowanie miała integracja z Unią Europejską, wzrost zamożności społeczeństwa postępujący wraz z rozwojem gospodarczym kraju oraz zmiany stylu życia. Istotny wpływ wywarła także reforma Wspólnej Polityki Rolnej prowadząca do likwidacji bezpośredniego wsparcia produkcji tytoniu, rosnące obciążenie tytoniu i wyrobów tytoniowych akcyzą oraz podejmowanie działań edukacyjnych zniechęcających do palenia tytoniu. Nie bez znaczenia były zmiany zachodzące na światowym i wspólnotowym rynku tytoniu – informuje dr Magdalena Bodył z Instytutu.

Jak sytuacja wygląda w Polsce? Okazuje się, że powierzchnia uprawy tytoniu w 2014 r. zmniejszyła się o 1 proc. do 14,6 tys. ha. Średnie plony natomiast wzrosły o 14 proc. do 23,9 dt/ha. Z kolei zbiory tytoniu wynosiły 34,9 tys. ton i były o 13 proc. większe niż w 2013 r.

- Rynek tytoniu w Polsce jest w dużym stopniu uzależniony od importu surowca i eksportu wyrobów tytoniowych. Wysoki import wynika z zapotrzebowania przemysłu na odmiany tytoniu, jakich w Polsce nie uprawia się głównie ze względu na warunki klimatyczne. Import nieprzetworzonego tytoniu w ostatnich 10 latach wzrósł ponad dwukrotnie do 96,1 tys. ton w 2014 r. – podaje dr Bodył.

Zapotrzebowanie polskiego przemysłu tytoniowego na surowiec utrzymywało się w ostatnich latach na średnim poziomie 104 tys. ton. W ostatnim sezonie zużycie krajowe wzrosło do 115 tys. ton.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!