Wolno zbliża się tzw. Zimna Zośka (15 maja), ale przymrozki już zagroziły uprawom sadowniczym. Te z początku maja najbardziej dały się odczuć w zachodniej Polsce oraz na Kujawach. W wyniku przymrozków ucierpiały zwłaszcza owoce miękkie, takie jak truskawki, porzeczki, wiśnie i czereśnie, a mniej jabłka, mające największy udział w konsumpcji.

Tegoroczne straty na plantacjach truskawek, jak podaje Rzeczpospolita, oceniane są na 20 proc. upraw. Jakie mogą osiągać ceny? Zdaniem Jana Świetlika z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w sezonie zbiorów, a więc w czerwcu i lipcu, truskawki kosztują w handlu detalicznym zwykle ok. 5 zł za kilogram. W ubiegłym roku jednak ceny były wyższe i sięgały 7 zł, działo się tak z powodu strat wywołanych powodzią. W tym roku jego zdaniem ceny krajowych truskawek mogą kształtować się podobnie.

- Polskiego konsumenta nie stać na to, by płacić 20 zł za kilogram truskawek, spodziewam się, że te pierwsze polskie owoce będą kosztowały ok. 10 zł za kilogram - ocenia Jan Świetlik.