PRZEGLĄD PRASY: Polscy plantatorzy tytoniu bronią obowiązującego systemu dopłat - pisze Lucyna Talaśka-Klich. Komisja Europejska odchodzi jednak od płatności niepowiązanych z produkcją. Nasi rolnicy nie chcą jednak reformy, którą zaplanowano zanim Polska przystąpiła do Unii Europejskiej.
- Komisja Europejska przygotowuje reformę systemu dopłat, na którą zgodzić się nie możemy - twierdzi Kazimierz Zwolicki, prezes Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Grudziądzu. - Co prawda są to na razie plany, ale wiadomo już tyle, że część dopłat, które obecnie przysługują do każdego sprzedanego kilograma tytoniu, zostanie przesunięta na dopłaty do obszaru upraw. (...)

Polscy plantatorzy tytoniu narzekają, że już dziś opłacalność produkcji spada.
W ubiegłym roku zniesiono indywidualne limity produkcyjne i rolnicy, którzy nabyli prawo do uprawy tytoniu w ciągu poprzednich trzech lat, mogli zwiększyć produkcję liści tytoniowych i to bez żadnych ograniczeń. - Wielu gospodarzy skorzystało z tej możliwości - mówi Zwolicki.
Problem w tym, że wraz z uwolnieniem limitów nie zniesiono kwoty krajowej. - W tym sezonie została ona przekroczona i producenci liści otrzymają mniejsze dopłaty uzupełniające do kilograma sprzedanego tytoniu - twierdzi Zwolicki.
Ze wstępnych szacunków wynika, że kwota krajowa dla producentów tytoniu - odmiany Virginia została przekroczona o 7 proc., zaś w przypadku Burleya aż o 34 proc.

Źródło: Gazeta Pomorska