Nowy system jest wprowadzany w Unii od trzech lat. W tym roku ma on objąć także polskich plantatorów, którzy twierdzą, że zostali zaskoczeni i oszukani ponieważ, gdy wchodziliśmy do Unii oni o tej reformie nic nie wiedzieli.

Teraz boją się o swoje dochody. Uważają, że nowe zasady doprowadzą do zmniejszenia upraw. Argumentują to przykładami wielu krajów unijnych, w których w ciągu jednego sezonu zmiany w systemie rozdzielania dopłat spowodowały likwidację 40% plantacji. Natomiast resort rolnictwa twierdzi, że wszystko było jasne jeszcze przed akcesją. Polska dostała wówczas 3 letni okres przejściowy, który właśnie się skończył i nie ma od tego odwrotu.

Czy protestujący w ogóle mają rację? Jak rzeczywiście będzie teraz wyglądać finansowa unijna pomoc dla polskich producentów tytoniu? Czy ich straty spowodowane reformą rynku tytoniu da się jakoś wyrównać z polskiego budżetu? Rząd obiecał poszukać nowych możliwości wsparcia finansowego tej branży.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!