Na rynku tytoniowym zapanowało ogromne zamieszanie. Zmiany gonią zmiany ale takiej „rewolucji” nikt się nie spodziewał. Kiedy w styczniu rolnicy podpisywali umowy kontraktacyjne, nawet nie pomyśleli, że w tym roku może się zmienić system dopłat do produkcji tytoniu. Ministerstwo Rolnictwa tłumaczy, że wprowadzenia tych zmian domaga się Unia Europejska.

Zdaniem członków Krajowego Związku Plantatorów Tytoniu to nieporozumienie, gdyż rozporządzenie o tak zwanym decaplingu, czyli zmianie sytemu dopłat, ukazało się 24 kwietnia 2004 r., Polska zaś stała się członkiem UE dopiero 1 maja 2004 r. Dlaczego więc Unia wymaga od nas dostosowania się do tych rozporządzeń - zastanawiają się plantatorzy tytoniu i alarmują, że wprowadzenie tych zmian to katastrofa dla polskiej produkcji tytoniu.

Zdaniem wszystkich związków zawodowych, w których zrzeszeni są rolnicy – plantatorzy tytoniu - władze państwa nie bronią skutecznie interesów plantatorów i nie podejmują w tym zakresie skutecznej interwencji w Brukseli. Padają przy tym twarde stwierdzenia, że postępowanie organów Unii Europejskiej w stosunku do naszych plantatorów jest bezprawne.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!