Osoby, które dysponują niewielkim obszarem mogą zainwestować w produkcje ziół. Obecnie ok. 20 proc surowca zielarskiego pochodzi ze stanowisk naturalnych, reszta z plantacji. Zapotrzebowanie na zioła ciągle wzrasta i teoretycznie nie ma problemów ze zbytem surowca.

Odbiorcami ziół zwykle są firmy specjalizujące się w wyrobach farmaceutycznych, spożywczych lub kosmetycznych. Cena za surowiec uzależniona jest od zbytu i koniunktury na dany gatunek zielarski. Asortyment skupowanego przez daną firmę ziela zmienia się w zależności od zapotrzebowania.

Bywało, że na kilogramie suszu dość popularnej rośliny zielarskiej można było zarobić od 2,00 - 9,00 zł. Wyższe ceny od 5,00 - 11,00 zł za kilogram, osiągają zioła korzeniowe np. lubczyk, arcydzięgiel, kozłek. Są jednak niszowe gatunki, które uprawiane są na małą skalę, ale cieszą się sporym zbytem. Do takich należą m.in. żubrówka, werbena lekarska, chaber bławatek, jasnota.

Lista ziół jakie można uprawiać na plantacjach jest spora. W zależności od wymagań uprawowych i rodzaju gleby, należy wybrać odpowiedni gatunek rośliny. Do ziół, na które zazwyczaj jest popyt zaliczyć można: rumianek, pokrzywę, tymianek, mydlnicę, prawoślaz, melisę, krwawnik, nagietek, czy szałwię.

Informację dotyczącą pozyskania dobrej jakości materiału siewnego dla danego gatunku można uzyskać w Polskiej Izbie Nasiennej lub na stronie Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich. Z kolei zapytania o ceny danego surowca zielarskiego należy kierować do firm zajmujących się skupem ziół. Zwykle na stronie danej firmy można uzyskać informację na jaki surowiec jest zapotrzebowanie, pochodzącego zarówno z upraw kontraktowch oraz ze stanu naturalnego.