Od dawna walczy Pan o jak największe wykorzystanie odnawialnych źródeł energii i zagwarantowanie dodatkowego, dobrego dochodu dla rolników poprzez produkcję roślin energetycznych. Czy dodatkowe płatności, które będzie wypłacała ARR rozwiną ten rynek w sposób przez Pana oczekiwany?

Marek Sawicki: - Rozwój odnawialnych źródeł energii napotykał i napotyka w Polsce na ogromne bariery. Wskutek zaniedbań wielu lat mamy bardzo duży dystans do odrobienia. Udział odnawialnych źródeł energii w całym bilansie energetycznym jest niewielki. Dodatkowe płatności z pewnością nie rozwiną rynku energii odnawialnej z dnia na dzień. Zakładanie trwałych plantacji przeznaczonych na cele energetyczne da efekty w przyszłości.

Nasz program pomocy zakłada, że rolnik, który założy taką plantację może liczyć na zwrot części kosztów związanych z jej założeniem. Oczywiście, przy założeniu, że spełni wszystkie wymagane przepisami warunki. Jednymi z nich jest to, że plantacja nie może być mniejsza niż 1 ha, ani większa niż 100 ha; będzie utrzymywana przez co najmniej 5 kolejnych lat, licząc od dnia złożenia wniosku o przyznanie tej pomocy; a wszystkie rośliny zebrane w tym okresie z plantacji, będą przeznaczone na cele energetyczne.

Przyjęliśmy, że rocznie będzie powstawać ok. 2 tys. ha plantacji trwałych, do których rolnicy wystąpią o pomoc. Środki na sfinansowanie tej pomocy pochodzą w całości z budżetu krajowego.

Chcę jednak podkreślić, że pomoc do plantacji trwałych pokrywa jedynie część kosztów. Zainteresowany rolnik również uczestniczy w kosztach założenia takiej plantacji. Poza tym, warunkiem otrzymania pomocy jest utrzymywanie plantacji trwałych zgodnie w minimalnymi normami. Wiąże się to z ponoszeniem nakładów na pielęgnację plantacji, aby utrzymać ją w stanie pełnej produkcyjności.