Wraz z rozpoczęciem tegorocznego winobrania Włosi i turyści z wielu krajów masowo zajmują miejsca w winnicach i działających przy nich gospodarstwach agroturystycznych od północy po południe Włoch. Przy zbiorze winogron pracować i jednocześnie wypoczywać będzie można do połowy października.


Z powodu ogromnego zainteresowania miejsca rezerwowane są z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.

Niektóre winnice oprócz miejsca i możliwości udziału w winobraniu oferują także towarzystwo enologa, który miłośnikom wina wytłumaczy wszystkie etapy i procesy jego produkcji. Inna atrakcja to udział w tradycyjnym tłoczeniu winogron, bosymi stopami. To znakomita zabawa, zwłaszcza dla dzieci - zapewniają właściciele upraw.

Praca rozpoczyna się wcześnie rano. Czasem, przed zapowiadanym załamaniem pogody i burzami, trzeba również zbierać winogrona nocą. Po żmudnym zbiorze, wymagającym niemało wysiłku, pracujący letnicy zapraszani są na degustacje trunków z poprzednich roczników, zwiedzają winnice, spotykają się na piknikach w cieniu winorośli.

Do jednej z winnic w Avellino na południu Włoch zgłosiła się ogromna liczba cudzoziemców, znacznie więcej niż można było ich przyjąć.

W Castiglion del Bosco w Toskanii, gdzie produkuje się wykwintne i drogie Brunello di Montalcino pracują goście z całego świata, przede wszystkim Amerykanie.

Specjalne wakacyjne pakiety oferowane są też na Sycylii. W programie pobytu praca i zwiedzanie winnic.

Koło Padwy organizowane jest winobranie w starym stylu. Na zakończenie dnia pracy każdy uczestnik winobrania dostaje butelkę wina z etykietą, którą sam zrobił.