Możemy zrezygnować z zakupu warzyw w innych krajach świata, a sprowadzać je z Kirgizji - powiedział Aleksandr Łukaszenko w Biszkeku po rozmowach z prezydentem Kirgizji Kurmanbiekom Bakijewym.

Z jakich warzyw i owoców planuje zrezygnować prezydent Białorusi na korzyść kirgiskiej produkcji, gazeta nie podaje.

Przypomnijmy, że we wrześniu rząd Białorusi podniósł sezonowe cło na cebulę, buraki, marchew i białą kapustę oraz po raz pierwszy wprowadził cło w wysokości 50 proc. na importowe pomidory i ogórki.

Jeszcze jeden cios dotyczący importu chcą zadać białoruscy producenci?
Przedsiębiorstwo rolnicze Żdanowiczi w przyszłym roku zamierza uprawiać egzotyczne owoce (ananasy, mandarynki, grejpfruty i cytryny). Michaił Zaleskij, białoruski ekspert ds. rynku rolnego uważa, że produkować można wszystko i nawet spodziewać się jakiegoś zysku. Można w Białorusi hodować nawet żyrafy - powiedział. Jednak wygodniej jest uczestniczyć w międzynarodowej kooperacji i rozdzieleniu pracy – uważa ekspert. Po co w sztucznych warunkach uprawiać ananasy i pomarańcze, wydając na to kosztowną energię elektryczną, jeżeli w Białorusi w naturalnych warunkach rośnie olbrzymia ilość pożytecznych jagód i owoców, których my nie możemy jak należy zebrać i przerobić – dodał Zaleskij.

Źródło: