Długotrwałe wysokie temperatury, jakie występowały od końca czerwca do pierwszych dni sierpnia, wpłynęły wyjątkowo negatywnie na rozwój rośliny. Jest to bowiem okres najważniejszy dla wiązania się cebul, kiedy roślina ta potrzebuje dużo wody. Na wielu plantacjach dochodziło do porażenia słonecznego i ozonowego roślin.

Straty cebuli w naszej gminie, uznawanej za „zagłębie cebulowe”, przeciętnie wynoszą około 30 proc. –mówi Ryszard Kostrzewski, wójt Grabowa i plantator. – W niektórych miejscach i w zależności od odmian straty te są jednak wyższe i dochodzą nawet do 50 proc. spodziewanego plonu. A sadząc z dalszych, nadchodzących od rolników protokołów suszowych, mogą być nawet większe. Susza zaważyła na wielkości cebul. Udział dużych cebul, powyżej 5 cm średnicy, to najwyżej 60 proc., a bywało znacznie lepiej.

Andrzej Kiciński, który wraz z synem Marcinem prowadzi gospodarstwo rolne w wielkopolskim Siedlcu, już wie, że tegoroczne zbiory nie będą należały do udanych. – Część cebuli wciąż jeszcze mamy na polu, czekamy, aż dojrzeje. W czasie, kiedy należałoby ją zbierać, roślina nadrabia zaległości i rośnie – mówi Andrzej Kiciński.

Bardziej ostrożni w ocenie tegorocznych plonów cebuli są pracownicy Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian. – Nie możemy podać żadnych konkretów odnośnie odmian, które poradziły sobie z tegorocznymi warunkami pogodowymi. Doświadczenia nasze obejmują 70 odmian cebuli, ale jeszcze do tej pory, a mamy już koniec sierpnia, nawet nie zaczął załamywać się szczypior na cebuli. A cebula jest gotowa do zbioru wtedy, gdy załamie się szczypior na połowie roślin – mówi Leszek Cichoszewski, dyrektor SDOO w Lućmierzu. – Tak więc z oceną odmian, które najlepiej zniosły suszę, musimy się jeszcze wstrzymać – dodaje.

Rynek po suszy

Rolnicy jednak już teraz obawiają się, że nie będą w stanie wywiązać się z umów z odbiorcami, także zagranicznymi, co w konsekwencji może spowodować utratę części rynku zbytu. Jak dotąd cebula z Polski, ze względu na jej wysokie walory smakowe, była chętnie kupowana w większości krajów europejskich, przede wszystkim w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Zarówno Polska, jak i Europa nie stanowią światowych gigantów w uprawie cebuli. W zasadzie w Europie uprawia się tyle cebuli, ile powinno wystarczyć do zaspokojenia własnych potrzeb. Produkcja jej jest jednak dość droga, a ceny są na ogół stabilne i raczej dość niskie.

Jeśli po tegorocznej suszy cebuli będzie mniej, to naturalnie jej cena wzrośnie, ale nie oznacza to wcale, że będzie to korzystne dla plantatorów. Jeśli bowiem ceny na rynku europejskim wzrastają powyżej 0,3–0,4 euro za kg, natychmiast rozpoczyna się import do Europy z krajów w innych strefach klimatycznych, które są potentatami w uprawie cebuli. I skąd na rynki europejskie trafia tani towar.

Nasz dobry towar

Cebulę w naszym kraju uprawia się z siewu wiosennego, z dymki, i ozimą, z siewki. Jeszcze do niedawna produkcja z dymki dominowała, stanowiąc 90 proc. wszystkich upraw cebulowych. Całkowity areał tych upraw wynosi około 30 tys. hektarów. Natomiast areał obsiany cebulą ozimą jest szacowany na nieco ponad 1500 hektarów. Produkcja ozima zaczęła się rozwijać u nas w ostatniej dekadzie jako alternatywa dla coraz mniej opłacalnych upraw z siewu wiosennego. Rolnicy, zachęceni wyższymi cenami cebuli latem (a wtedy jest dojrzała do zbioru cebula ozima), przestawiają się stopniowo na ten typ uprawy.

Roczne zbiory cebuli kształtują się na poziomie 600–800 tys. ton. Na krajowe spożycie wystarcza 400 tys. ton. Reszta kierowana jest na eksport, głównie na Zachód. Eksportujemy cebulę w postaci świeżej i przetworzonej. Naszą specjalnością eksportową stała się ostatnimi laty cebula obierana. Jest ona chętnie kupowana przez kraje UE. Zachodni kupcy doceniają to, że jest ona obierana ręcznie. Przy usuwaniu łusek powstają bowiem duże ilości odpadów, a ich utylizacja na Zachodzie jest bardzo kosztowna. Kontrahenci wolą więc kupić cebulę już u nas obraną. Jest to korzystne dla właścicieli niedużych plantacji, których towar może nie miałby szans na sprzedaż w innej formie. – Od lat mamy stałe kontakty z firmami w kraju i za granicą. Rocznie sprzedajemy około 4 tys. ton cebuli.
Przetwarzamy ją, m.in. obierając, bezpośrednio na plantacji, co gwarantuje, że nasz asortyment jest świeżym produktem wysokiej jakości i umożliwia utrzymanie ceny na bardzo konkurencyjnym poziomie – mówi Andrzej Kiciński. W tym roku naturalnie mamy straty. Obronną ręka wyszła jedynie odmiana Wola – dodaje plantator.

W Grabowie zaś w stosunkowo najlepszej formie przetrwała lipcową suszę polska odmiana Grabowska. Inne, np. holenderskie, bardzo wymagające, jeśli chodzi o nawodnienie, wręcz zaschły, a dodatkowo zaatakowały je szkodniki. – Na mojej plantacji zauważyłem dużą aktywność rolnicy i śmietki. Szkodniki podcinały naczynia przewodzące wodę z korzeni do liści, szczypior się przewracał, cebula schła. Musiałem w związku z tym dwukrotnie przeprowadzić zewnętrzne opryskiwanie na szczypior preparatem nurella – opisuje sytuację Ryszard Kostrzewski.

W gminie Grabów na znacznej części powierzchni upraw cebuli występuje odmiana Grabowska. A że jest to odmiana w pełnym tego słowa znaczeniu – rodzima, wyhodowana w lokalnych warunkach glebowo-klimatycznych, dobrze wpisana w siedlisko – okazała się najodporniejsza. Dzięki niej straty rolników w tym rejonie nie będą tak wysokie, jak gdzie indziej.

Duża Grabowska

Widać to było wyraźnie podczas organizowanego w Grabowie po raz trzynasty Ogólnopolskiego Dnia Cebulowego. W czasie prezentacji tegorocznych plonów wyraźnie wyróżniała się dorodna „Grabowska”.

Odmiana, zarejestrowana w 1997 roku jako odmiana oryginalna, jest produktem wspólnych prac hodowlanych – znakomitego genetyka i hodowcy, wieloletniego pracownika Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach – prof. dr. hab. Rocha W. Doruchowskiego oraz Eugeniusza Bogdana Żurańskiego. Charakteryzuje się ona wysokim udziałem w plonie handlowym cebul dużych o średnicy powyżej 7 cm. Jej kształt zbliżony jest do kulistego, z wyraźnie zaznaczoną piętką. Wierzchołek cebuli jest prosty, zwarty, o dobrze wciągniętej i cienkiej po zaschnięciu szyjce. Barwa suchej łuski jest żółtobrązowa z wytrawnym brunatnym przebarwieniem. Miąższ jest biały lub białokremowy.

Nic zatem dziwnego, że ta odmiana nie tylko że zapewniła uprawiającym ją plantatorom niezły plon nawet w tym roku, to jeszcze była faworytką podczas konkursu „Miss cebula”, jaki miał miejsce podczas imprezy w Grabowie. Odpowiadała bowiem w pełni kryteriom, określonym przez jury, że cebula musi być okazała, mieć kulisty kształt, lekko wysuniętą piętkę, cienką, wygiętą szyjkę, barwę ciemnosłomkową z połyskiem i musi być otulona dwiema całymi łuskami. Prawdziwa Miss!


Specjalnie dla „farmera”
Eugeniusz Bogdan Żurański, gospodarstwo nasiennictwa i hodowli roślin Kadzidłowa-Grabinka

Odmiana Grabowska, która tak dobrze spisała się podczas tegorocznej suszy, jest odmianą, która, jak my, hodowcy to określamy – bardzo wiernie plonuje. Ponadto jest odporna na choroby i bardzo dobrze się przechowuje.

Nasiona odmiany Grabowska występują w obrocie tylko jako nasiona kwalifikowane i podlegają rygorom urzędowej kontroli. Ponadto ścisły reżim produkcyjny i urzędowe oraz dodatkowe analizy fitosanitarne na każdym etapie produkcyjnym, zapewniają, że oryginalne nasiona, które znajdują się w obrocie, w firmowych opakowaniach, są wolne od chorób i – zwłaszcza – od szkodników niszczyka zjadliwego; groźnych nicieni, które mogą być przenoszone również z nasionami.

Cebula odmiany Grabowska posiada silny system korzeniowy i dlatego może być uprawiana z powodzeniem na glebach nieco lżejszych, klas IIIa i IIIb oraz na żyznych, nie przesuszających się glebach klasy IVa, znajdujących się w dobrej kulturze. Najlepsze jednak plony uzyskuje się na glebach wyższych klas, o ile te nie mają skłonności do zamulania i zaskorupiania się. Odczyn gleb przeznaczonych pod uprawę cebuli powinien mieć pH 6,5–7,0. Wskazane jest nawożenie gleb o niższym pH wapnem dolomitowym w ilości 3–4 tony na ha. Forma nawozu zależy od możliwości finansowych gospodarstwa. Korzystniejsza jest forma wapna rolniczego – tlenkowo-węglanowa.

Żródło: "Farmer" 17/2006