Zbiory warzyw gruntowych w 2005 r. wyniosły 4785 tys. ton i były o około 3 proc. niższe niż w 2004 r. Niższe były też zbiory cebuli, kapust, kalafiorów, buraków ćwikłowych oraz nieodnotowywanych w statystyce GUS – porów, selerów i pietruszki. Produkcja marchwi i ogórków kształtowała się natomiast na poziomie 2004 roku.

W sezonie 2005–2006, w porównaniu z poprzednim, wzrosły ceny podstawowych gatunków warzyw, przeznaczonych na rynek warzyw świeżych, z wyjątkiem cen ogórków, które „poszły w dół” z powodu wyższej podaży. W największym stopniu wzrosły ceny skupu kapusty białej, porów, selerów i pietruszki.

Co z eksportem?

W większości starych i nowych członków krajów Unii Europejskiej także nastąpił spadek zbiorów warzyw gruntowych. W wielu regionach naszego kraju podczas ostatniej zimy wystąpiły wysokie mrozy, które spowodowały przemrożenie przechowywanych warzyw i spadek ich jakości przechowalniczej, a tym samym zmniejszenie podaży dobrych jakościowo warzyw. Bardzo wysokie ceny skupu warzyw eksportowanych w większej ilości do Rosji, jak na przykład cebuli i kapusty, wskazują, że embargo rosyjskie wprowadzone w listopadzie ubiegłego roku nie wywarło widocznego negatywnego wpływu na ceny skupu i ceny eksportowe. Wielu eksporterów polskich produktów ogrodniczych zwiększyło swoje dostawy do Czech i Słowacji oraz na Ukrainę. W pierwszych miesiącach 2006 r. nastąpił wyraźny spadek ilościowy eksportu, w tym głównie kapusty, marchwi i ogórków.

Ceny w górę!

W październiku 2005 r. nastąpiła znaczna zwyżka cen skupu warzyw świeżych. W okresie najwyższej podaży warzyw gruntowych przyrost cen skupu dla kapusty białej, pietruszki i porów był bardzo znaczny. Analizując sezony 2004–2005 i 2005–2006, można zauważyć wyraźny wzrost cen, np. kapusty białej o 76 proc., selerów o 41 proc., porów o 46 proc., pietruszki o 38 proc. i buraków o 30 proc. Ta sytuacja utrzymywała się do momentu wystąpienia na rynku wysokiej podaży wczesnych warzyw wyprodukowanych w sezonie 2006–2007, a to miało miejsce dopiero w połowie czerwca.
Ceny skupu warzyw gruntowych, głównie kapust i warzyw cebulowych z przechowywania, gwałtownie rosły. Zimna i późna wiosna tego roku spowodowały zwiększenie nakładów na ogrzewanie i doświetlanie warzyw wczesnych. W ten sposób doszło do „utrwalenia” wysokiego poziomu cen skupu warzyw z przechowania. W związku z surową zimą nastąpiły też większe niż zazwyczaj ubytki przechowalnicze (większość warzyw jest przetrzymywana w prymitywnych przechowalniach i kopcowana).

Dużą dynamiką wzrostu w sezonie

2005–2006, a szczególnie w okresie wiosennym, charakteryzowały się ceny eksportowe warzyw gruntowych. W maju tego roku ceny eksportowe cebuli były prawie czterokrotnie wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W sezonie 2005–2006 nastąpił nieznaczny ilościowy spadek eksportu świeżych warzyw przy wzroście wartości eksportu w granicach około 20 proc. O zwiększonej wartości eksportu zadecydował wzrost cen eksportowych, w tym głównie cebuli i kapusty. Wobec obowiązującego od listopada ubiegłego roku embarga rosyjskiego na importowane warzywa świeże, wystąpiły także w pierwszych miesiącach 2006 roku wyraźne kłopoty w handlu z Ukrainą.
W polskim eksporcie warzyw świeżych bardzo dużą dynamikę wzrostu wykazuje eksport pomidorów do wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Prognoza cen... I pogody

Produkcja, areał, ceny uzyskiwane przez producentów, ceny detaliczne (nie zawsze) warzyw wahają się w cyklu dwuletnim w schemacie góra-dół. Wysoka opłacalność produkcji w sezonie 2005–2006 może spowodować wzrost zasiewów, a w konsekwencji wzrost podaży warzyw z produkcji krajowej, a to może wywołać spadek cen i opłacalności w sezonie 2006–2007. W dalszym ciągu w polskim warzywnictwie brak jest skutecznych czynników stabilizacyjnych, takich jak na przykład kontraktacja, które mogłyby niwelować skutki cyklów koniunkturalnych. Można więc sądzić, że najbliższy sezon 2006–2007 przyniesie spadek opłacalności produkcji i cen skupu większości gatunków warzyw gruntowych. Szacunkowe, dość mało optymistyczne prognozy co do cen skupu, jakie mogą uzyskać producenci, będą jednak w dużym stopniu weryfikować warunki pogodowe w tym sezonie.

Autor jest pracownikiem Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie

Żródło: "Farmer" 14/2006