Ministerstwo finansów chce w ramach nowelizacji ustawy o VAT od 1 stycznia 2013 roku podwyższyć stawkę tego podatku na wyroby rękodzieła ludowego i artystycznego z 8 do 23 proc.

 - Jesteśmy przekonani, że podwyższenie stawki VAT na wyroby wikliniarskie z 8 do 23 proc. negatywnie wpłynie na tę branżę. Podwyżka VAT-u spowoduje niewątpliwie spadek sprzedaży wyrobów z wikliny, sklasyfikowanych, jako rękodzieło ludowe i artystyczne. To z kolei doprowadzi do likwidacji miejsc pracy, ograniczenia produkcji i kasacji części plantacji wikliny. Załamanie na rynku wikliny doprowadzi do trudnej sytuacji wielu rodzin i firm, od lat specjalizujących się w tej produkcji. W ostatecznym rozrachunku ucierpi cała polska branża wikliniarska, której tradycje i dokonania znane są na całym świecie - napisał w liście do ministra finansów prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Piotr Walkowski.

Według wikliniarzy ich wyroby są produkowane ręczne i są sklasyfikowane, jako rękodzieło ludowe i artystyczne przez Komisję Etnograficzną i Artystyczną przy Fundacji Cepelia.

W okolicach Nowego Tomyśla (Wielkopolskie) jest jedno z największych zagłębi plecionkarskich w Polsce.

Według danych stowarzyszenia Plecionkarzy i Wikliniarzy w Polsce liczba osób związanych bezpośrednio i pośrednio z wikliniarstwem szacowana jest na około 20 tys. osób. Polska jest największym zagłębiem koszykarstwa w Europie, roczny obrót łącznie z eksportem wynosi około 10 milionów euro. Około 50 proc. całej produkcji koszy sprzedawana jest na rynku polskim.

 - Opierając się na naszym doświadczeniu z przed kilku lat, kiedy to nastąpiła zmiana stawki VAT na z 7 na 22 proc. na meble z wikliny, co skutkowało spadkiem sprzedaży tych wyrobów o około 90 proc., a co za tym idzie zmniejszeniem zatrudnienia o kilkaset osób tylko z terenu Nowego Tomyśla, obawiamy się, że i tym razem wzrost stawki VAT doprowadzi do zmniejszenia sprzedaży i spadku zatrudnienia oraz utraty miejsc pracy i zachwiania rynku lokalnego - poinformował honorowy prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Plecionkarzy i Wikliniarzy Andrzej Pawlak.

Ministerstwo finansów dotychczas nie odniosło się do pisma Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Podobał się artykuł? Podziel się!