PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wierzba na kontrakcie

Autor: Magdalena Cetner

Dodano: 17-04-2013 14:48

Tagi:

Kontraktacja plantacji nie tylko rozwiązuje problem zbytu, ale też rekompensuje nakłady ponoszone w pierwszych latach uprawy.



Póki co, energia z biomasy wciąż jest droższa od energii z paliw kopalnych.

Ze względu na ochronę środowiska, spółki energetyczne zostały zobowiązane do wytwarzania części energii z odnawialnych źródeł. Uprawa roślin energetycznych, w tym wierzby, jest więc podyktowana względami politycznymi, a nie ekonomicznymi.

W związku z tym założenie uprawy i szukanie rynku zbytu we własnym zakresie może być ryzykowne. Podmiot skupujący, który oferuje atrakcyjną cenę w tej chwili, niekoniecznie utrzyma ją przez następne cztery lata - bo tyle czasu musi upłynąć do pierwszego zbioru. W międzyczasie polityka ochrony środowiska może ulec zmianie, a dany podmiot może straci zainteresowanie biomasą.

Rozważając uprawę wierzby, trzeba się liczyć z faktem, że założenie plantacji i jej początkowa pielęgnacja wiąże się z niemałymi nakładami, a przez pierwsze cztery lata nie przyniesie żadnych dochodów.

Dobrym rozwiązaniem jest podpisanie długookresowej umowy z odbiorcą biomasy, gwarantującej producentowi zbyt i cenę.

Rozwiązanie to jest korzystne dla obu stron - podmiot skupujący, np. spółka energetyczna, ma zapewnioną stałą dostawę określonej jakości biomasy, dzięki której może zrealizować narzucone zobowiązania. Natomiast producent ma zapewniony zbyt towaru po ustalonej w ramach umowy cenie, a więc nie musi przejmować się koniunkturą. Dodatkowym atutem zawarcia umowy kontraktacji jest możliwość uzyskania od odbiorcy biomasy pomocy w założeniu i pielęgnacji plantacji oraz środków finansowych rekompensujących część poniesionych nakładów jeszcze przed przeprowadzeniem pierwszego zbioru.

- O ile podmioty zainteresowane przetwarzaniem biomasy nie uruchomią systemu kontraktacji, jej produkcja będzie marginalna - stwierdza prof. dr hab. Jan Kuś, kierownik Zakładu Systemów i Ekonomiki Produkcji Roślinnej IUNG PIB w Puławach. - W Polsce mniej więcej jedna trzecia powierzchni użytków rolnych to gleby słabe i bardzo słabe, nieprzydatne lub mało przydatne do uprawy rzepaku czy zbóż, może z wyjątkiem żyta, i te gleby należy przeznaczać właśnie pod tego typu plantacje - mówi.

W Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym Kępa, będącego placówką IUNG PIB w Puławach, jest 20-hektarowe pole o małej przydatności rolniczej. Właśnie tam, w 2010 r., założono plantację wierzby energetycznej. Była to pierwsza w Polsce uprawa zakontraktowana przez PGNiG TERMIKA (wówczas Vattenfall).

Wierzbą obsadzono grunty przylegające do wału okalającego Wisłę. - Można powiedzieć, że historia kołem się toczy. W okresie międzywojennym w Puławach był Państwowy Instytut Naukowy Gospodarstwa Wiejskiego, w którym funkcjonowała pracownia zajmująca się wierzbą koszykarską. Doświadczenia z wierzbą prowadzone były w tym samym miejscu, przy wale. Pole to nazywano potocznie "salicetum" - opisuje profesor. - Później grunty pełniły różne funkcje, między innymi użytków zielonych, a teraz wróciła na nie wierzba - podsumowuje.

"Salicetum" charakteryzują gleby mozaikowe klasy 3z, miejscami występuje tu piach naniesiony przez Wisłę po przerwa niu wału. Poziom wód gruntowych jest tak wysoki, jak poziom wody w korycie rzeki - co kilka lat, kiedy Wisła wzbiera, pola są podtapiane.

- Z rolniczego punktu widzenia te grunty mają bardzo ograniczoną przydatność, dlatego nadają się pod uprawę roślin energetycznych. Takie plantacje muszą być lokalizowane na gruntach o mniejszej przydatności rolniczej, żeby nie konkurować z produkcją na cele żywnościowe i paszowe - podkreśla profesor.

Plantacja podzielona jest na cztery mniejsze poletka, obsadzone trzema szwedzkimi odmianami oraz mieszaniną tych odmian. Koszt sadzenia oraz sadzonek, czyli zrzezów lub sztobrów, poniósł odbiorca biomasy, czyli PGNiG TERMIKA.

Oprócz celów produkcyjnych, uprawa służy również celom badawczym.

- Określamy roczne przyrosty biomasy poszczególnych odmian, prowadzimy analizy stanu bioróżnorodności: flory i fauny w uprawie oraz to, w jaki sposób taka plantacja wpływa na bioróżnorodność.

Z dotychczasowych badań wynika, że wpływ jest pozytywny.

Żyje tam dużo ptaków, pojawiają się jelenie.

Niestety, występuje też stosunkowo dużo szkodników wierzby, między innymi niekreślanka wierzbówka, krytoryjek olchowiec - wymienia rozmówca.

- W pierwszym roku po posadzeniu można jeszcze interweniować chemicznie, natomiast w późniejszych latach nie ma już tej możliwości. Ale też w kolejnych latach uprawy szkodniki nie są już tak groźne jak w pierwszym roku po posadzeniu - stwierdza.

We wrocławskiej placówce IUNG-u, w Zakładzie Ekologii i Zwalczania Chwastów, prowadzone są też badania nad doborem herbicydów do odchwaszczania plantacji roślin energetycznych.

- Wyniki publikujemy w sprawozdaniach, choć nie możemy tego formułować jako zaleceń agrotechnicznych, bo preparaty nie są dopuszczone do stosowania w tego typu uprawach - tłumaczy profesor.

Spośród gatunków roślin przydatnych do uprawy na cele energetyczne wierzba nie odznacza się najwyższym plonowaniem, ale jej niewątpliwą zaletą jest dostosowanie do naszych warunków klimatycznych. - Miskant plonuje na poziomie 16-18 ton suchej masy z hektara rocznie. Wierzba zbierana co roku wyprodukuje tylko 10-11 ton suchej masy na hektarze, ale już w przypadku zbioru co trzy lata daje plon niewiele mniejszy od miskanta - mówi prof. Kuś. - Tej zimy nasze plantacje miskanta wymarzły. Zmarzły też topola, ślazowiec. A wierzba przezimowała - podkreśla.

Swoją wyjątkową odpornością na niekorzystne warunki wierzba wykazała się niedługo po posadzeniu. - Plantacja została zalana w momencie, kiedy zrzezy dopiero zaczęły się przyjmować, wypuszczać pierwsze liście. Woda stała około 3 tygodni. Po ustąpieniu wody okazało się, że wszystko zgniło. Wydawało się plantacja jest nie do uratowania, a jednak pędy odbiły - relacjonuje prof. Kuś. Gatunek ten jest znany z tolerancji na okresowe podtopienia, o ile pędy przynajmniej częściowo wystają ponad wodę. W tym przypadku rośliny poradziły sobie, mimo że zostały przykryte wodą w całości.

W 2010 roku plantacja była dwukrotnie podtopiona, a w tym rośliny musiały poradzić sobie z suszą. Część z nich zrzuciła liście, aby maksymalnie ograniczyć transpirację. Gdy pogoda przyniosła trochę deszczu, z pąków od razu zaczęły rozwijać się nowe listki. - Jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak żywotna jest ta roślina - mówi Leszek Telec, kierownik RZD Kępa.

- Plantację traktujemy jako wdrożeniową.

Pracujemy nad techniką uprawy, analizujemy koszty. Z 20-hetarowej uprawy będą już konkretne wyniki, które można odnieść do plantacji produkcyjnych - podkreśla Telec.

Na razie trudno jednak mówić o spodziewanych zyskach, bo pierwszy zbiór odbędzie się zimą 2014 r., w cztery lata po założeniu plantacji. - Trzeba mieć świadomość, że przez ten czas na polu nie ma żadnej produkcji towarowej, natomiast są nakłady - zauważa Telec.

Dzięki umowie kontraktacji, PGNiG TERMIKA nie tylko ponosi koszty założenia plantacji, ale też rekompensuje koszty jej pielęgnacji przez pierwsze dwa lata. Pierwsza rata, wypłacana w momencie sadzenia, wystarcza na pokrycie kosztów przygotowania pola.

Druga, wypłacana po upływie roku - rekompensuje zabiegi nawożenia i odchwaszczania.

- Pole, na którym założyliśmy uprawę, było w dobrej kulturze Przez ostatnie trzy lata był na nim uprawiany rzepak i zboża. Zasobność w składniki pokarmowe była dobra, ale mimo to zastosowaliśmy nawożenie azotem, w wysokości 60 kg/ha. Sadzenie zostało przeprowadzone przez firmę usługową.

Po posadzeniu, plantacja została dwukrotnie podtopiona, więc musieliśmy przeprowadzić uprawki w międzyrzędziach, żeby zruszyć zasklepioną glebę - opisuje kierownik.

Długotrwałe podtopienie skutecznie oczyściło plantację z chwastów, ale ponieważ przyroda nie lubi próżni, na pole wkroczyły turzyce. - Na takich okresowo zalewanych gruntach turzyce mogą być duży problemem w pierwszym roku uprawy. Niestety, nie ma na nie herbicydów.

Na naszej plantacji jest taki fragment, w którym to zachwaszczenie było największe i turzyce zagłuszyły wierzbę.

W pozostałych miejscach wierzba sobie poradziła - relacjonuje Telec.

Z czasem na plantacji zaczęły pojawiać się też inne chwasty. Wszystkie zabiegi regulacji zachwaszczenia były wykonywane mechanicznie, przy wykorzystaniu kultywatora. Przygotowanie maszyny polegało na usunięciu części zębów, tak aby nie uszkadzać karp. Pielniki okazały się nieskuteczne ze względu na zapychanie elementów roboczych. - Metody mechaniczne są mniej kosztowne niż ochrona chemiczna - stwierdza Leszek Telec.

Cięcie pielęgnacyjne po pierwszym roku, które pobudza rośliny do krzewienia, wykonano we własnym zakresie.

- Mamy sad i rozdrabniacze gałęzi, więc mieliśmy odpowiednią maszynę.

Wyostrzyliśmy tylko młotki przy tym rozdrabniaczu i ścięliśmy całą plantację w ciągu półtora dnia. Maszyna od razu rozdrobniła ściętą masę - opisuje rozmówca.

Zbiór zostanie już zlecony firmie usługowej.

Podobnie jak w przypadku sadzenia, również ten koszt leży po stronie PGNiG TERMIKA. - Nasza rola będzie polegała na tym, żeby zebrać z pola rozdrobnioną biomasę i zawieźć do EC Siekierki - mówi Telec. - I to jest największy problem - dodaje. - Żeby ten transport się opłacał, musimy użyć przyczepy o największej pojemności, a one są drogie.

Obecnie koszt transportu to ok. 4 zł za jeden kilometr, a więc za 260 km kursu do Warszawy i z powrotem trzeba zapłacić ok. 1 tys. zł - wylicza.

- Na pewno uprawa wierzby daje możliwość wykorzystania tych gleb, które są zawodne, na przykład ze względu na podtopienia czy silne zachwaszczenie.

Jeśli chodzi o opłacalność tej uprawy, to odpowiemy dopiero za dwa lata - podsumowuje Leszek Telec.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • PSL 2013-06-19 00:00:46
    Rolnicy z PSL piszą: co jest w ARiMR? Warto wymienić ARiMR w Kożuchowie. Gdzie darmozjady z CBA? Pewnie tanio kupują działki z Agencji Nieruchomości Rolnych i szukują się do zasłużonych emerytur!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.161.100.24
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!