Andrzej Matysiak prowadzi gospodarstwo o areale 100 ha, z czego 30 ha przeznaczone jest pod sady: jabłoniowy oraz wiśniowy. - Dotychczas na 70-hektarach uprawialiśmy zboża, które często się nie udawały. To są ciężkie gleby gliniaste, zlewne, klasy od III do VI, mozaikowate. Woda gruntowa jest dosyć wysoko. W latach suchych zboża plonowały bardzo dobrze, ale w mokrych pola są nieprzejezdne, tworzą się zastoiska. Gdybyśmy posiali zboża w ubiegłym roku, przy tak mokrych żniwach nie zebralibyśmy nawet 1 ha - relacjonuje prezes Matysiak. Wierzba energetyczna stwarza szansę wykorzystania takich gruntów, na których zawodzą tradycyjne uprawy.

Założenie plantacji wierzby kontraktowanej przez PGNiG Termika nie wymaga własnego wkładu finansowego. Sadzenie, cięcie pielęgnacyjne oraz zbiór przeprowadza spółka, przy wykorzystaniu własnych maszyn. Natomiast do rolnika należy wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych. Nie obędzie się więc bez zaplecza maszynowego - ciągnika, rozsiewacza do nawozów i opryskiwacza polowego.

Umowa zawierana z PGNiG Termika, oprócz zapłaty za wykonywany co 3 lata zbiór, obejmuje również płatność zabezpieczającą nakłady ponoszone przez rolnika na ochronę i nawożenie uprawy. Pieniądze wypłacane są w dwóch ratach: w pierwszym i w drugim roku od założenia plantacji.

- Założenie było takie, że jeśli rolnik jest usprzętowiony, a ziemia jest w kulturze rolnej, to ta płatność w zupełności powinna wystarczyć na zwrot kosztów związanych z pielęgnacją - mówi Marek Szałański z PGNiG Termika.

Jakiego przychodu można się spodziewać z uprawy? W trzyletnim cyklu zbioru, przy założeniu 60 t plonu świeżej masy z hektara - ok. 10 tys. zł/ha, czyli ok. 3,3 tys. zł/ha/rok, bez uwzględniania jednolitej płatności obszarowej.

Uprawa wierzby energetycznej nie plasuje się więc w czołówce najbardziej dochodowych upraw rolniczych. Gwarantuje jednak stały i pewny dochód (indeksowany do inflacji) przez cały okres trwania kontraktu - tj. minimum 16 lat, z możliwością przedłużenia.

- Czy rezygnacja z uprawy zbóż na rzecz wierzby energetycznej była dobrą decyzją, będę mógł powiedzieć dopiero za trzy lata, po pierwszym zbiorze. Jeśli praktyka potwierdzi założenia prezentowane przez PGNiG Termika, przeznaczę pod nową plantację kolejne 40 ha - prognozuje prezes Matysiak.

Podobał się artykuł? Podziel się!