- Produkcja znacznie poprawiła się w stosunku do ubiegłego roku, który był wyjątkowo trudny, zarówno pod względem jakości jak i ilości (w załączeniu szczegółowe dane). Zapasy są jednak w dalszym ciągu niewielkie. Ceny są stabilne, wydaje się, że będzie to dobry sezon. Ze względu na niewielką produkcję w ubiegłym roku UE straciła kilka rynków, które należy odzyskać - powiedział przewodniczący grupy roboczej „Wino" Copa-Cogeca, Thierry Coste.


- W większości krajów wystąpiły opóźnienia w produkcji, z wyjątkiem Grecji, gdzie warunki meteorologiczne były doskonałe, a jakość wysoka. W Hiszpanii należy jeszcze zebrać 30 proc. winogron. Szacunki są jednak dobre, a jakość wysoka. Na Węgrzech produkcja znacznie poprawiła się w tym roku. Winobranie powinno zakończyć się w tym tygodniu. Również w Portugalii winobranie jeszcze się nie zakończyło, aczkolwiek już widać, że produkcja przekroczy ubiegłoroczny poziom. Winobranie opóźniło się także w Polsce, Austrii i Niemczech. Produkcja jest jednak stabilna. We Włoszech, produkcja wzrosła, w dalszym ciągu plasuje się jednak poniżej pięcioletniej średniej. Winobranie również się opóźniło. We Francji, w tym roku zbiory były niewielkie - dodał.

- Mimo dobrych prognoz musimy zachować ostrożność. Aktualna równowaga na rynku częściowo wynika z restrukturyzacji i karczowania, przeprowadzonych w ciągu kilku ostatnich lat. Musimy uważnie obserwować rozwój produkcji, aby uniknąć przyszłych kryzysów. W kontekście handlu, należy pamiętać, że większość eksportów naszego wina trafia na rynek USA. Będzie to kluczowy rynek zbytu również w kontekście negocjacji odnośnie handlowych między UE i USA. Dyskusje dotyczą przede wszystkim dostępu do rynków oraz barier pozataryfowych. Mają one na celu rozwiązanie kwestii niezamkniętych w Umowie o handlu winem z 2006 r., jak ochrona chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych oraz określeń tradycyjnych - podsumowując powiedział sekretarz generalny organizacji Pekka Pesonen.

Podobał się artykuł? Podziel się!