Tradycyjnie z nowym rokiem Rosja znosi bariery na import polskich jabłek. I niemal pewne jest, że tamtejszy rynek będzie w stanie wchłonąć każdą ilość tych owoców.

Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa tegoroczny eksport jabłek będzie jednak dużo mniejszy. Winien jest nieurodzaj. O ile kilka lat temu sprzedaż za granicę przekraczała 700–800 tys. ton, o tyle w tym roku wyniki handlu będą o co najmniej 350 tys. ton gorsze.

Na szczęście mniejszy eksport rekompensuje cena. Wygląda na to, że w tym sezonie sadownicy za odstawiane przez siebie jabłka otrzymają co najmniej dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.