Do roślin, które wymagają wykopania i przechowania w suchym miejscu z dodatnią temperaturą zaliczamy: mieczyki, dalie, pacioreczniki (kanna), galtonię, eukomisy, montbrecje (krokosmia), tygrysówkę, acidanterę, sparaxis, ixię, begonie, ismenę, kalie, tuberozę, szczawiki.

Wykopywanie bulw czy cebul w odpowiednim terminie jest dość istotne. Rośliny nie będą narażone na infekcje chorób grzybowych lub szkodników (drutowce), które wgryzają się do bulw. Do takich wrażliwych roślin należy m.in. mieczyk. Jego bulwy w zbyt wilgotnym podłożu i przy jesiennej aurze są podatne na choroby grzybowe. Sygnałem o rozpoczęciu wykopywania bulw mieczyków jest żółknięcie liści. Podobnie postępujemy z krokosmią, acidanterą, ixią, sparaxis, tygrysówką oraz kalią, ismeną i tuberozą.

Bulwy begonii, szczawików, karpy dalii, kłącza paciorecznika oraz cebule eukomisa i galtonii wykopujemy dopiero po pierwszych przymrozkach, kiedy to część nadziemna została przemarźnięta. W przypadku, gdy rośliny rosły w donicach, nie musimy ich wykopywać. Do takich będą należeć m.in. miniaturowe odmiany dalii, paciorecznika, begonii, kalii. Wystarczy jedynie wyciąć pędy, usunąć liście i od tego momentu zaprzestajemy podlewania.

Zanim bulwy przeniesiemy do pomieszczenia, należy odpowiednio je przygotować. Wszystkie wykopane części dokładnie czyścimy z gleby oraz segregujemy i wybieramy jedynie zdrowe bulwy i cebule. Oderwane korzenie dalii są bezwatościowe i możemy je skompostować. W pierwszej kolejności obcinamy pędy na wysokości 5 cm (wszystkie „mieczykowate"), 10 cm (pacioreczniki) do 20 cm (dalie).

Bulwy, cebule i kłącza pozostawiamy do przesuszenia. U większości całkowicie usuwamy zasuszone pędy, które wcześniej zostały obcięte. Jedynie karpy dalii mogą posiadać zielone pędy, z których to u podstawy na wiosnę wyrosną nowe, zdolne do ukorzenienia. Wycinamy również uschnięte korzenie i stare, pomarszczone bulwy mateczne (mieczykowate). Jedynie u ismeny, eukomisa, tuberozy pozostawiamy nienaruszone korzenie .

Pod żadnym pozorem nie wolno nam usuwać okrywających suchych łusek, które zabezpieczają bulwy mieczykowatych przed infekcjami i wysuszeniem. Obcięte pędy warto zakopać głęboko w ziemi lub spalić. Odradzamy ich kompostowanie szczególnie, jeśli były problemy z chorobami grzybowymi lub szkodnikami, np. wciornastki, mszyce, przędziorki.