Z danych Ośrodka wynika, że w woj. warmińsko-mazurskim rzepak ozimy w tym roku rośnie na ok. 65 tys. ha pól. "Rolnicy w całym regionie, we wszystkich powiatach sieją rzepak" - przyznała PAP Agnieszka Sołtysiak z olsztyńskiego ODR.

Statystyki, jakimi dysponuje ODR wskazują także, że przed dwoma laty rzepak rósł na 60,4 tys. ha, a przed czterema laty areał nie przekraczał 60 tys. ha.

"Bez wątpienia przyczyną wzrastającej liczby upraw rzepaku jest to, że rolnicy nie mają żadnych problemów z jego sprzedażą niezależnie od tego, czy wcześniej go zakontraktowali z którymś z zakładów tłuszczowych, czy nie. Poza tym cena skupu jest dobra i stale, z roku na rok rośnie" - przyznała Sołtysiak.

W ubiegłym roku średnia cena skupu rzepaku w regionie warmińsko-mazurskim wynosiła 1553 zł brutto za tonę. Przed trzema laty za tonę płacono 900 zł brutto.

W woj. warmińsko-mazurskim rzepak ozimy właśnie zakwitł. Korzystają z tego posiadacze dużych pasiek, którzy wywożą na pola ule. - Wywożenie uli na rzepakowe pola stosują ci pszczelarze, którzy chcą mieć miód typowo rzepakowy. Pszczoła bowiem, gdy będzie miała blisko rzepak, nie poleci w odległe sady, a będzie znosiła do ula pyłek rzepakowy - powiedział PAP szef Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Olsztynie Józef Zysk. Dodał, że tylko w ten sposób "można uzyskać względnie czysty rzepakowy miód".

Jak powiedział Zysk, miód rzepakowy jest jasny, "jest bardzo łagodny w smaku, poleca się go z tego powodu zwłaszcza dzieciom". Miód ten bardzo szybko się krystalizuje, nawet w ciągu kilku dni.