Redakcja: Czy Unia Europejska jest liberalna, jeśli chodzi o uprawy roślin GMO?

Marcin Behnke: Obecnie w Unii Europejskiej jest dozwolona uprawa dwóch roślin GMO: kukurydzy Monn 810 (odporna na omacnicę prosowiankę) i ziemniaka Amflora (ze zmodyfikowanym składem skrobi, używanego w przemyśle). Inne genetyczne modyfikacje roślin – jest ich około 50 – są dopuszczone jako pasza. Żadna inna modyfikacja w UE nie uzyskała certyfikatu ze względu na zdrowie ludzi i zwierząt. Unia jest ostrożna, jeśli chodzi o GMO. Akceptacja dla dopuszczonej uprawy musi być wyrażona przez wszystkie kraje. Odrzucić proponowaną roślinę można tylko na podstawie badań, które udowodnią szkodliwy wpływ na zdrowie.

Redakcja: A jednak duża grupa państw unijnych - Austria, Francja, Grecja, Węgry, Niemcy i Luksemburg - korzysta z procedury umożliwiającej zakaz hodowli GMO.

MB: Zgodnie z prawem obowiązującym w Unii, wszystkie kraje powinny stosować te ogólnounijne uregulowania. Nie ma żadnych podstaw prawnych do tego, aby któreś z unijnych państw mogło stosować odmienne uregulowania niż te przyjęte w całej UE. Teraz może się jednak coś zmienić: na początku lipca PE uznał, że kraje będą mogły zakazać upraw GMO ze względów innych niż zdrowotne. Te nadal oceniać będzie Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Robi to już dziś w ramach procedury wyrażenia zgody na uprawę poszczególnych roślin GMO i ta procedura się nie zmieni. Poszczególne państwa zyskały teraz jednak możliwość zakazu uprawy roślin GMO np. z powodu rozdrobnionego rolnictwa czy upraw ekologicznych na danym terenie.

Redakcja: Czyli polityka unijna wobec roślin GMO zaostrza się?

MB: Powiedziałbym, że to sprawa z bloku wyborczego. GMO jest straszakiem, mało osób ma informacje na ten temat, a straszenie jest zwykle dość skuteczne i przysparza zwolenników. Francja swój zakaz wprowadziła w czasie kampanii wyborczej Sarkozy’ego. Jednak widać, że taka jest wola obecnych władz w ważnych unijnych krajach, aby wprowadzić możliwość zakazu uprawy roślin GMO w poszczególnych państwach.