Jak podaje TRSK, w nocy z 9 na 10 maja, w kraju temperatury wahały się od -1 do -8 stopni C, a kwiaty drzew owocowych ulegają bardzo mocnemu uszkodzeniu przy temperaturach -3 do -4 stopni C.

"Największe uszkodzenia kwiatów wszystkich gatunków roślin sadowniczych są w regionach grójecko-wareckim i Białej Rawskiej. Bardzo duże uszkodzenia będą miały wielki wpływ na poziom zbioru owoców. Duże szkody są na Podkarpaciu, zwłaszcza w rejonie Przemyśla. Bardzo mocno zostały uszkodzone kwiaty czereśni i wiśni w regionie sandomierskim i lubelskim. W tych dwóch regionach oraz w powiatach Nowy Sącz i Limanowa duże uszkodzenia kwiatów są na drzewach jabłoni rosnących w dolinach i zagłębieniach" - napisano.

- Na terenach wyżej położonych są niewielkie szkody. Średnie uszkodzenia kwiatów są w regionach łódzkim, skierniewickim, kieleckim i na Podlasiu. Najmniejsze są na Kujawach, Wielkopolsce, Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Jeśli tam w okresie kwitnienia drzew były korzystne warunki do dostatecznego zapylenia kwiatów, można się spodziewać normalnych zbiorów wszystkich owoców - dodano.

Jak podaje TRSK pierwszą wstępną ocenę spodziewanych zbiorów owoców można opracować dla czereśni i wiśni pod koniec maja, a dla jabłek i gruszek po opadzie świętojańskim.

- Pewne jest, że tegoroczne zbiory wszystkich gatunków owoców będą niższe niż w poprzednich dwóch latach. Wyższe będą ceny skupu i detaliczne - napisano.

Podobał się artykuł? Podziel się!