Jedynym niekorzystnym zjawiskiem dla wegetacji trwałych użytków zielonych występującym tej wiosny były majowe chłodne noce, które powodowały nieco gorsze krzewienie się traw, przez co obserwowano mniejsze zagęszczanie runi oraz przejściowo mniejszą intensywność przyrostu zielonej masy.

W końcu maja i w pierwszej dekadzie czerwca słoneczna, ciepła, a nawet upalna bezdeszczowa pogoda pozwoliła na sprawne przeprowadzenie pierwszego pokosu siana łąkowego. Korzystna pogoda w tym okresie spowodowała, że w wielu rejonach kraju sianokosy przeprowadzono wcześnie, co przełożyło się na dobrą jakość szybko dosychającego siana. Można więc ocenić, że siano pierwszego pokosu było dobrej jakości i wysokiej wartości pokarmowej - poinformował GUS.

Niestety po zbiorze pierwszego pokosu większość łąk nie była nawożona, co niekorzystnie wpłynęło na odrost runi pod zbiory kolejnego pokosu, ale także przyczynia się do zmiany składu gatunkowego runi przez ustępowanie roślin motylkowatych. Jak informują specjaliści, zmniejsza to zawartość białka i mikroelementów w paszy oraz pogarsza jej smakowitość. Warunki meteorologiczne i zaopatrzenie roślin w wodę w końcu czerwca i w lipcu było na ogół dobre, stąd plony 15 i zbiory drugiego pokosu siana łąkowego były dość wysokie, choć występujące w lipcu częste opady nieco utrudniały sprzęt i przeszkadzały w szybkim suszeniu siana.

Z powodu długiej i ciepłej jesieni sianokiszonka była zbierana nawet w październiku, ale plony te nie były już wysokie i wartościowe.

W sumie jak obliczył GUS, powierzchnia łąk trwałych w gospodarstwach rolnych wyniosła nieco ponad 2,5 mln ha i w porównaniu do 2011 r. zmniejszyła się o 2,6 proc. Plony z łąk trwałych (łącznie trzech pokosów) wyniosły 51,9 dt/ha i były wyższe od ubiegłorocznych o 1,4 dt/ha (o 2,8 proc.). Produkcja siana z łąk trwałych łącznie z trzech pokosów wyniosła blisko 13,1 mln t.

Podobał się artykuł? Podziel się!