W raporcie czytamy, że w lipcu zdecydowanie największe opady notowano w północno-zachodniej i północnej części kraju oraz na Nizinie Śląskiej od 130 do ponad 180 mm tj. od 170 do 260 proc. normy wieloletniej. Natomiast najniższe opady wystąpiły na Wyżynie Małopolskiej i w Kotlinie Sandomierskiej od 30 do 50 mm stanowiące 60-90 proc. normy. Na większości terytorium kraju opady były wysokie od 70 do 130 mm i na tych terenach były one wyższe od normy od 100 do 170 proc. Jedynie w Polsce południowo-wschodniej opady były nieco niższe od 50 do 70 mm (70-100 proc. normy).

Pierwsza dekada sierpnia nie obfitowała już w tak duże opady jak poszczególne dekady lipca. Niemniej na terenie Wielkopolski oraz Ziemi Lubuskiej nadal były one duże od 30 do 80 mm. W drugiej dekadzie sierpnia najmniejsze opady atmosferyczne (poniżej 10 mm) notowano na krańcach południowo-wschodniej Polski oraz w okolicach Koła, Kłodawy i Włocławka.

Natomiast największe opady notowano na Pogórzu Karpackim (ponad 100 mm). Nieco mniejsze ale również wysokie od 50 do 100 mm zanotowano na Pojezierzu Pomorskim, Pogórzu Sudeckim, Podlasiu oraz w dorzeczu górnej Wisły. W trzeciej dekadzie sierpnia duże opady notowano jedynie w północnych rejonach kraju od 40 do ponad 100 mm.

W pierwszej dekadzie września pod względem opadów wystąpiło bardzo duże zróżnicowanie od bardzo małych w północno-zachodniej części kraju wynoszących od 5 do 10 mm do bardzo wysokich do ponad 100 mm występujących w różnych rejonach Polski.

Według raportu opady atmosferyczne ostatniej monitorowanej dekady były duże albo bardzo duże (oprócz północno-zachodnich terenów Polski), natomiast temperatura powietrza oraz usłonecznienie nie były zbyt wysokie, co sprawiło, że w ostatnim okresie znacznie wzrosły zasoby wody dla roślin. Wystąpienie takich warunków pogodowych spowodowały, że susza rolnicza nie jest obecnie notowana na obszarze kraju.

Podobał się artykuł? Podziel się!