Obecnie obszarem szczególnie narażonym na deficyt wody jest Opolszczyzna i Dolny Śląsk. Na terenie tych województw niedobór wody dla roślin wynosi od -200 do -209 mm. Tak jak w poprzednich okresach raportowania (w siódmym, ósmym, dziewiątym, dziesiątym) również w jedenastym okresie obszarem narażonym na duży deficyt wody (od -180 do – 199 mm) jest nadal Lubelszczyzna. Poza tym terytorium podobny niedobór wody notowany jest na terenie województw: mazowieckiego, łódzkiego oraz wielkopolskiego.W dalszym ciągu do obszarów o dużym niedoborze wody należy zaliczyć północne rejony woj. świętokrzyskiego, południowe obszary woj. podlaskiego, na tych terytoriach deficyt wody wynosi od -170 do -179 mm.

W zależności od regionu, susza została stwierdzona dla takich upraw jak: bobowate, ziemniak, kukurydza na kiszonkę, krzewy owocowe, chmiel, warzywa gruntowe, tytoń. Według obecnego raportu, w skali kraju nie stwierdzono zagrożenia suszą dla buraka cukrowego.

Największe zagrożenie suszą w Polsce występuje dla roślin strączkowych. Susza dla tej uprawy dotyczy gleb I i II kategorii i występuje we wszystkich województwach kraju, w 2624 gminach (w 85,6proc. gmin) na 35,2 proc. gruntów ornych.

Zagrożenie suszą rolniczą dla ziemniaka występuje na glebach I, II oraz III kategorii. Susza dla tej uprawy występuje w 13 województwach, w 2013 gminach (w 65,7 proc. gmin kraju) na 29,0 proc. gruntów ornych.

Zagrożenie suszą rolniczą dla kukurydzy na kiszonkę występuje na glebach II kategorii. Susza dla tej uprawy występuje w województwie opolskim i dolnośląskim w 26 gminach (w 0,8% gmin kraju) na 0,02% gruntów ornych.

W raporcie tym IUNG PIB informuje także, że w przypadku kiedy wartości krytyczne KBW w gminie nie zostają przekroczone, oznacza to, że średnie straty w plonach w danej gminie nie przekroczą 20 proc. w stosunku do plonów średnich wieloletnich. IUNG PIB zaznacza w raporcie także, że w poszczególnych gospodarstwach straty w plonach mogą wynosić nawet 30-40 proc.. Oszacowane wartości wysokości strat plonów w skali gminy nie wykluczają, że straty w gospodarstwie mogły wynosić nawet więcej niż 25-30 proc.. Lokalne warunki glebowo-klimatyczne konkretnego pola mogą bowiem odbiegać od wyników modelowania w dużej skali (gminy) i wielkość strat na konkretnym polu określa specjalnie do tego celu powołana komisja, która weryfikuje skutki suszy w terenie.

Podobał się artykuł? Podziel się!