Na początku czerwca pojawił się przygotowany przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB raport, z którego wynikało, że od 1 kwietnia do 31 maja nie stwierdzono na terenie naszego kraju zagrożenia suszą rolniczą. Informacja ta wzbudziła wielkie rozgoryczenie naszych Czytelników, zwłaszcza tych, którzy zmagają się z tym problemem w swoim gospodarstwie. 

Należy mieć na uwadze, że o wystąpieniu suszy decyduje cały kompleks warunków meteorologicznych oraz glebowych.

Warunki meteorologiczne powodujące suszę są określane za pomocą klimatycznego bilansu wodnego (KBW). Klimatyczny bilans wodny określa się jako różnicę pomiędzy opadem atmosferycznym mierzonym standardowo na stacjach meteorologicznych a ewapotranspiracją potencjalną (ilość wyparowanej wody przez glebę + erozja + transpiracja).

Ewapotranspiracja to ubytek wody z powierzchni ziemi drogą bezpośredniego parowania z gruntu oraz transpiracji roślin. Natomiast ewapotranspiracja potencjalna to wskaźnik mówiący o tym, jak szybko mogłoby zachodzić parowanie, gdyby dostępność wody była wystarczająca.

Wartość KWB obliczane są dla kolejnych okresów sześciodekadowych na podstawie pomiarów stacji meteorologicznych.

Z kolei wartość KBW dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb określa minister właściwy do spraw rolnictwa w drodze rozporządzenia z dnia 9 maja 2007 r. w sprawie wartości klimatycznego bilansu wodnego dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb. (Dz. U. z 2007 r., Nr 90 poz. 601).

Po każdym sześciodekadowym okresie w terminie do 10 dni na podstawie zebranych i przekazanych do IUNG PIB danych instytucja ta ogłasza wskaźnik KWB, z podziałem na regiony.

PRZYKŁADOWO:
Wystąpienie na danym regionie KWB poniżej minus 140 w okresie od 1 kwietnia do 31 maja oznacza zagrożenie wystąpienia suszy dla zbóż ozimych i jarych tylko na glebach bardzo lekkich.

System monitoringu suszy prowadzony przez IUNG ma za zadanie wskazać obszary, na których potencjalnie wystąpiły straty spowodowane suszą dla upraw uwzględnionych w ww. ustawie.

Najczęściej susza stwierdzana przez IUNG PIB jest podstawą do traktowania problemu jako klęskowego.
Swojego czasu to na podstawie raportu IUNG ubezpieczyciele rozpatrywali szkody suszowe w uprawach objętych ubezpieczeniem. Niestety popularność tychże ubezpieczeń (ze względu na drastycznie rosnące składki)  jest praktycznie teraz zerowa.

Fakt jest faktem, że w tym roku to długotrwała posucha determinuje plony wielu rolników. Są regiony, gdzie jest tragicznie i o tym trzeba mówić głośno.