Ostatni sezon przełożył się na bardzo zróżnicowany stan plantacji kukurydzy, ale mimo wszystko w wielu rejonach rośliny się wybroniły. Wszystko zależało od tego kiedy doskwierał niedostatek wody. Kukurydza potrzebuje jej przede wszystkim w połowie lata.

Większym zagrożeniem dla kukurydzy jest niedobór wody w fazie kwitnienia niż wysokie temperatury. Jako roślina typu C4 posiada dużą odporność i zdolność wykorzystania wyższych temperatur. Rośliny typu C4 przyswajają więcej CO2 niż rośliny typu C3 i produkują więcej biomasy oraz charakteryzują się oszczędną gospodarką wodną. Dlatego kukurydza w porównaniu do innych roślin, jak soja czy pszenica jest odporna na wysokie temperatury i mniejsze ilości dostępnej wody w trakcie wypełniania ziarna.

- Według scenariuszy klimatycznych na lata 2011-2030 w północnych obszarach kraju w większości roślin nastąpić ma poprawa warunków pogodowych dla produkcji upraw, natomiast we wschodniej i południowej części polski wystąpi ich pogorszenie. Wraz z latami oczekuje się także wzrostu potencjału plonowania, który wynikać będzie m.in. z postępu biologicznego. Poza tym wyższe wyniki produkcyjne, dla kukurydzy przewiduje się wzrost potencjału o 13 proc., wynikać będą z poprawy technologii uprawy, doboru odmian i wzrostu wiedzy rolników – mówił prof. dr hab. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy podczas Forum Producentów Rolnych na targach Polagra-Premiery 2016.