Jak poinformował Piotr Tyliszczak z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego (LODR) w Kalsku, w wyniku niekorzystnej aury jakość nasion zbóż oraz rzepaku jest słaba, co przekłada się na ich niższą cenę w skupach.

- Zboża ozime plonowały na poziomie 44,3 dt/ha, natomiast zboża jare 34,9 dt/ha. Najgorzej jest w przypadku rzepaku, który plonował rekordowo słabo: rzepak ozimy na poziomie 25,9 dt/ha, natomiast rzepak jary 19 dt/ha - powiedział Tyliszczak. Dodał, że do początku września nie zabrano jeszcze z ok. 10 proc. zasiewów zbóż.

Dla porównania, w poprzednim sezonie średnie polny dla zbóż ozimych były na poziomie 40,1 dt, zbóż jarych 33,6 dt/ha, a rzepaku 27,3 dt/ha (ozimy) i 20,4 dt/ha (jary).

W przypadku zbóż najniższe plony były notowane w południowych powiatach woj. lubuskiego, nieco lepiej było na północy. Jeśli chodzi o rzepak, ta tendencja jest odwrotna.

W przeciwieństwie do zbóż i rzepaku bardzo dobrze zapowiadają się lubuskie uprawy kukurydzy. Duże opady deszczu i wysoka wilgotność gleby pozytywnie wpłynęły na rozwój kukurydzy.

- Jest wiele miejsc, w których również kukurydza ucierpiała w wyniku nadmiaru wody. To jednak nie powinno znacząco wpłynąć na ogólne statystyki dotyczące zbiorów tej rośliny. Kukurydziane żniwa rozpoczną się prawdopodobnie na początku października - dodał Tyliszczak.

Według danych LODR suma opadów (na podstawie pomiarów w Kalsku) w czerwcu wyniosła 124 mm, w lipcu 183 mm, w sierpniu 99 mm, podczas gdy średnie wieloletnie dla tych miesięcy wynoszą odpowiednio: 56 mm, 79 mm i 64 mm. To pokazuje, że koniec wiosny i lato 2017 roku były jednymi z najbardziej mokrych w historii regionu.

Podobał się artykuł? Podziel się!