Uprawa międzyplonów ma w naszym kraju dość długą tradycję i nadal jest często praktykowana głównie w gospodarstwach z inwentarzem. W takim przypadku najczęściej międzyplony ozime siane są w celu podratowania bazy paszowej gospodarstwa. Jednak trzeba też mieć na uwadze ich istotną rolę w płodozmianie. Posiane z przeznaczeniem na przyoranie stanowią cenne źródło składników pokarmowych, a przede wszystkim materii organicznej. Pełnią funkcję rośliny ochronnej zapobiegającej erozji wietrznej i zatrzymującej najmniejszy opad śniegu zimą - nie jest zwiewany przez wiatr. Umiejętnie dobrane, pod względem gatunku, realizują również zadania stawiane roślinie fiotosanitarnej. W dzisiejszych czasach zdecydowanie częściej rolnicy sięgają po międzyplony ścierniskowe; ozime siane są rzadziej głównie z tego powodu, że stosunkowo długo zajmują pole, a do tego ich likwidacja wiąże się z koniecznością przeprowadzenia uprawek wiosennych powodujących znaczny ubytek wody z gleby.

MIĘDZYPLONY DLA PODRATOWANIA BAZY PASZOWEJ

Jak już wspomniano, międzyplony ozime mają duże znaczenie w produkcji pasz. Niestety, dobór roślin do takich zasiewów jest dość ograniczony. Rolnicy prowadzący chów bydła mlecznego najczęściej decydują się na siew żyta z przeznaczeniem na zakiszanie. Dla mniejszych gospodarstw to dobry sposób na podratowanie bazy paszowej. Zaletą takiego rozwiązania jest możliwość zasiania po życie kukurydzy również z przeznaczeniem na paszę. Żyto na kiszonkę najlepiej wysiać w terminie nieco wcześniejszym (najpóźniej w optymalnym) dla tego zboża. Obsada roślin powinna być większa o ok. 10 proc. Rośliny są wtedy delikatniejsze, a ich źdźbła szybciej się wydłużają. Kosi się je wiosną, gdy zaczynają się kłosić. Zazwyczaj jest to I dekada maja. Dobrze, aby skoszona biomasa nieco podwiędła, zanim trafi do zakiszania. Zakiszać można ją w balotach lub na pryzmie. Nie jest to najlepsza z możliwych kiszonek - mało białka, dużo włókna. Nadaje się jednak świetnie dla młodzieży i opasów.