Ostatnie dane Międzynarodowego Instytutu Propagowania Upraw Biotechnologicznych pokazują, że w Polsce doszło do prawdziwej rewolucji w uprawie transgenicznych roślin, bo ich powierzchnia gwałtownie wzrosła. Ekolodzy nie do końca dowierzają tym informacjom.

Julian Rose – Koalicja „Polska Wolna od GMO”: myślę, że ta informacja nie jest podparta solidnymi podstawami, nie wiemy, tak naprawdę, czy to prawda, czy fałsz, a całkiem prawdopodobne jest to, że te wyniki są na rękę tym, którzy chcą, aby cała Polska uprawiał GMO, gdyż nie ma przed tym ucieczki.

Ile na polskich polach może być transgenicznych upraw tego nie wiemy. Nie ma żadnych przepisów, które zobowiązywałyby rząd do takiej kontroli. Wprawdzie ma to się zmienić, ale dokładnie kiedy nie wiadomo.

Dla większości konsumentów pozostaje tajemnicą także fakt, że kupują coś co zostało wyprodukowane z genetycznie zmienionych organizmów. Tymczasem na rynku takich produktów jest coraz więcej.

Jadwiga Łopata – Koalicja „Polska wolna od GMO”: świadomość polskich konsumentów jest wciąż bardzo niska. To jest olej wyprodukowany z soi genetycznie modyfikowanej i takich olejów z soi czy rzepaku GMO jest bardzo dużo tutaj mamy kilka przykładów.

W Unii Europejskiej legalna jest uprawa tylko jednego zmodyfikowanego genetycznie gatunku, ale w kolejce po unijną autoryzację czekają kolejne rośliny.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!