Pszenica mieszańcowa z całą pewnością nie zdobyła jeszcze w naszym kraju wielkiej popularności. Mimo tego, że od kilku lat w katalogach firm nasiennych pojawiają się hybrydy, to jednak polscy rolnicy podchodzą do tej innowacji dość sceptycznie. Zupełnie niesłusznie. Jednak z podobną nieufnością do hybryd podchodzili producenci rzepaku. Dobrych kilka lat firmom nasiennym zajęło przekonanie, iż zjawisko heterozji wykorzystywane w hodowli rzepaku ozimego jest pożądanym i efektywnym rozwiązaniem – pozwala na uzyskanie wyższego i stabilnego plonowania. Trwająca kilkanaście lat kampania edukacyjna oraz potwierdzona latami doświadczeń wysoka plenność mieszańców zaowocowała tym, iż blisko 80 proc. areału obsiewane jest tego typu odmianami.

Najprawdopodobniej taki scenariusz powtórzy się i w przypadku pszenic. Uprawa hybryd jest po prostu bezpieczniejsza, gdyż plonują one i wyżej i wierniej, szczególnie na na słabych, stresowych stanowiskach na przykład charakteryzujących się mozaikowatością gleb.

Mieszańce produkowane są przez skrzyżowanie dwóch linii wsobnych. Uzyskana hybryda charakteryzuje się lepszymi cechami agronomicznymi zarówno od swoich form rodzicielskich, jak i pszenicy konwencjonalnej. Takie krzyżówki odznaczają się także lepszym wigorem. Ta cecha wyraźnie uwydatnia się w potencjale plonu ziarna, gęstości ziarna w stanie zsypnym oraz jakości plonu. Dlatego pszenica mieszańcowa jest korzystniejszym rozwiązaniem pod względem gospodarczym, agronomicznym, technologicznym oraz środowiskowym.

To właśnie lepszy wigor powoduje, iż mieszańce mogą uzyskać bardzo wysoki plon, wyższy nawet o kilkanaście procent, a w warunkach stresowych zwyżka jest jeszcze znaczniejsza w porównaniu z odmianami populacyjnymi i w porównaniu do potencjału plonotwórczego rodziców. Odmiany mieszańcowe charakteryzują się także większym rozrostem biomasy. Sam system korzeniowy może być aż o połowę większy w porównaniu z tym charakterystycznym dla odmian tradycyjnych. Większa biomasa liści powoduje także wzrost intensywności fotosyntezy. Ogólnie zwiększona biomasa powinna zainteresować przede wszystkim hodowców zwierząt i tych, którzy liczą na dodatkowy dochód ze sprzedaży słomy na cele energetyczne. Ziarno mieszańców posiada większą MTZ – ważny czynnik odpowiedzialny za strukturę plonu.