Decyzja ta oznacza, że rząd francuski postanowił skorzystać z tzw. unijnej "klauzuli ochronnej", która pozwala na zakazanie uprawy roślin genetycznie modyfikowanych (GMO) na terenie jednego państwa, choć jest ona dozwolona w pozostałych państwach UE. Warunkiem jest uzasadnienie tego stanowiska opinią rady niezależnych ekspertów.

Poproszona o opinię na temat kukurydzy GMO rada francuskich naukowców wyraziła jeszcze w styczniu "poważne wątpliwości" co do wpływu tych upraw na "środowisko, zdrowie, gospodarkę".

Wobec tego rząd Fillona zdecydował się pod koniec ubiegłego roku ogłosić zawieszenie do 9 lutego jedynej we Francji uprawy GMO - kukurydzy MON 810 amerykańskiej firmy Monsanto. Jednocześnie rząd francuski złożył w Brukseli odpowiednie zawiadomienie o uruchomieniu "klauzuli ochronnej".

Zakazu upraw domagały się organizacje ekologiczne, a także lider alterglobalistów Jose Bove, który wraz z grupą swych zwolenników na początku stycznia prowadził głodówkę w centrum Paryża. Przeciw zakazowi protestują producenci MON 810, której powierzchnia upraw we Francji wynosi 22 tysięcy hektarów (czyli mniej niż 1 proc. powierzchni upraw kukurydzy w tym kraju.)

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!