PRZEGLĄD PRASY: (...) Polscy politycy, którymi tak często targają ideologiczne spory, na razie nie kłócą się o zmutowane nasiona i pasze. Na razie, bo za kulisami już rozkręca się walka o organizmy modyfikowane genetycznie (GMO) - pisze Wiktor Szczepaniak.

W Wigilię minął termin odpowiedzi rządu na ostrzeżenie Komisji Europejskiej w sprawie polskiej ustawy paszowej, zakazującej stosowania pasz z GMO od sierpnia 2008 r. Bruksela uważa, że ustawa ta jest niezgodna z prawem unijnym. Co na to nowy rząd Na razie nabrał wody w usta.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Komisji Europejskiej o przedłużenie terminu udzielenia odpowiedzi powiedziała Iwona Chromiak z biura prasowego resortu rolnictwa.

Sprawa jest poważna, a jej skutki gospodarcze dalekosiężne. Bruksela może skierować ją do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), co grozi Polsce dotkliwymi karami finansowymi. Dlaczego więc minister rolnictwa gra na czas Bo wie, że w razie orzeczenia ETS o niezgodności polskiego prawa z unijnym dostanie termin na usunięcia niezgodności. Dopiero w razie braku reakcji Polska może zostać ukarana grzywną. To wszystko może zająć nawet dwa lata(...).

Choć polsko-unijną wojnę w tej sprawie rozpoczęła poprzednia ekipa rządząca, to nowy minister środowiska zapowiedział już, że chce kontynuować linię poprzedników. Nowy minister rolnictwa oświadczył zaś, że jest przeciwny wprowadzaniu w Polsce upraw roślin GMO, ale zakazu stosowania zmodyfikowanych pasz nie popiera (...).

Unia Europejska dopuszcza uprawę roślin GMO, które jak np. kukurydza MON810, są dużo bardziej odporne na szkodniki i wydajniejsze niż zwykle odmiany. Polskie prawo też nie zabrania uprawy GMO. W ustawie o nasiennictwie nie ma o tym ani słowa. Jest natomiast zakaz obrotu materiałem siewnym GMO i inne ograniczenia twierdzi Robert Gabarkiewicz reprezentujący Monsanto Polska, oddział amerykańskiej firmy produkujący środki ochrony roślin i nasiona GMO.

W wojnę o GMO zaangażowanych jest coraz więcej osób. Są wśród nich naukowcy piszący do władz i mediów apele o otwarcie się na nowe technologie, ekolodzy straszący konsumentów zagrożeniami płynącymi ze spożywania żywności GMO, rolnicy marzący o lepszych plonach, a nawet arcybiskup Józef Życiński przekonywał niedawno wiernych podczas mszy by nie bali się żywności GMO i zachwalał jej potencjalne zalety np. zmutowanego ryżu zawierającego witaminę A.

Źródło: Polska

Podobał się artykuł? Podziel się!