Rząd przyjął projekt czytanej właśnie ustawy w październiku 2008 r., a miesiąc później ogłosił swoje ramowe stanowisko dotyczące GMO. Dopuścił w nim możliwość hodowli takich organizmów w warunkach laboratoryjnych, ale sprzeciwił się rolniczemu wykorzystaniu roślin genetycznie zmodyfikowanych.

Przez rok toczyła się szeroka społeczna dyskusja nad tymi dokumentami. Jej finałem są obecne prace legislacyjne. Nowe przepisy mają zastąpić dotychczasową ustawę z 2001 r., dostosowując polskie przepisy do unijnych. W zamyśle jego projektodawców, nowe prawo ma jednoznacznie określić odrębne stanowisko Polski (w stosunku do zapisów UE) w sprawie tworzenia stref wolnych od organizmów genetycznie modyfikowanych.

W trakcie sejmowej dyskusji, wszystkie kluby poselskie opowiedziały się za zmianą dotychczas obowiązującej ustawy z 2001 r. Posłowie opozycji wskazywali na zagrożenia wynikające z wprowadzenia GMO do rolnictwa jak zanik bioróżnorodności środowiskowej i bezpowrotna utrata wartości przyrodniczych na terenach objętych programem Natura 2000. Jako argument wykorzystali art. 5 konstytucji mówiący o obowiązku ochrony środowiska. Posłowie rządzącej koalicji, także nie wykazywali daleko idącego entuzjazmu dla powszechnego wykorzystania GMO w rolnictwie.

Wiceminister środowiska Janusz Zaleski w swoim wystąpieniu podkreślił, że Komisja Europejska zarzucała nam naruszanie unijnych dyrektyw które dopuszczają takie uprawy. Nie mniej zgodnie z deklaracjami rządu Polska powinna być wolna od GMO, stąd włożono wiele trudu aby projekt godził przeciwstawne interesy stron. W opinii ministra udało się wypracować taką formę prawną krajowych przepisów, że UE nie zgłasza zastrzeżeń. Rządowy projekt nowej ustawy został już poddany notyfikacji w Brukseli i Komisja wypowiedziała się pozytywnie na jego temat. Jeśli przyjmiemy go w takiej lub zbliżonej formie, będziemy mieli prawo zgodne z europejskim - powiedział w Sejmie Zaleski.

Sejmowe komisje ochrony środowiska i rolnictwa mają czas do 9 lutego 2010 r., na przygotowanie poprawek do rządowego projektu.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!