Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wiceszef klubu PiS Krzysztof Jurgiel podkreślił, że zaniepokojenie klubu wywołały ostatnie wypowiedzi na temat GMO ministra rolnictwa Marka Sawickiego.

Jurgiel przypomniał, że w 2006 r. rząd Jarosława Kaczyńskiego przyjął ramowe stanowisko w sprawie żywności modyfikowanej genetycznie, z którego wynika, że "Polska jest krajem wolnym od GMO". Podkreślił też, że została przyjęta ustawa o nasiennictwie, zakazująca wprowadzania do obrotu nasion modyfikowanych genetycznie, a także ustawa o paszach zakazująca produkcji pasz z udziałem GMO.

"Zaniepokoiły nas ostatnie wypowiedzi ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który zapowiedział zmianę stanowiska Polski w tym zakresie" - powiedział Jurgiel. Podkreślił, że - według jego oceny - za utrzymaniem stanowiska rządu PiS w sprawie GMO opowiada się minister środowiska Maciej Nowicki.

"Dzisiaj chcemy zadać pytanie Donaldowi Tuskowi, rządowi, czy będzie zmieniał stanowisko w sprawie GMO i jakie to będzie stanowisko" - pytał Jurgiel.

Były minister środowiska, poseł PiS Jan Szyszko powiedział, że jego klub jest "zdziwiony" tym "dualizmem wypowiedzi" na temat GMO. "Niedopuszczalne jest to, by minister środowiska mówił co innego, niż minister rolnictwa" - uważa.

Szyszko poinformował, że klub PiS przygotowuje projekt ustawy o genetycznie modyfikowanych organizmach, zgodnie z którym, Polska ma być "wolna od GMO". Poseł podkreślił, że rozwiązania w projekcie będą zgodne z prawem unijnym.

B.minister środowiska podkreślał, że Polska "jest pod ogromną presją firm produkujących genetycznie modyfikowane organizmy". "Zdradą stanu, zdradą polskich interesów jest to, że nowy rząd, minister Marek Sawicki, dopuszcza złagodzenie stanowiska w zakresie genetycznie modyfikowanych organizmów" - powiedział Szyszko.

Według niego, w UE jest "coraz więcej głosów mówiących, iż należy zabronić produkcji genetycznie modyfikowanych organizmów" w produkcji roślinnej i zwierzęcej.

Podobnego zdania był eurodeputowany Janusz Wojciechowski (PSL- Piast). "W UE jest coraz silniejszy głos sprzeciwu, w Parlamencie Europejskim jest bardzo wiele debat dotyczących GMO" - podkreślił.

Wojciechowski jest zdania, że coraz więcej krajów, nawet "wchodząc w otwarty konflikt z obecnymi przepisami prawa europejskiego będzie dążyło do tego, by swoje kraje zabezpieczyć przed GMO".

W drugiej połowie stycznia minister rolnictwa Marek Sawicki zakwestionował w Brukseli możliwość zapewnienia, by Polska była krajem całkowicie wolnym od organizmów genetycznie modyfikowanych. "Dopóki nie mamy kompleksowych dowodów, że rośliny genetycznie modyfikowane szkodzą środowisku, szkodzą zdrowiu, a tak naprawdę są powszechnie w świecie stosowane - to czy jesteśmy w stanie pozostawić Polskę całkowicie wolną od GMO?" - pytał Sawicki.

W kontekście konkurencji hodowców z innych krajów UE podał w wątpliwość sens zakazu stosowania pasz GMO w Polsce. Sawicki zapowiadał też, że w najbliższym czasie resort rolnictwa dostosuje ustawę o paszach do unijnych przepisów, tak aby pasze z dodatkiem GMO można było stosować w hodowli zwierząt w Polsce. To efekt nacisków Komisji Europejskiej, która zakwestionowała wprowadzony w 2006 roku zakaz stosowania pasz GMO.

Unijna dyrektywa z 2001 roku stanowi, że państwa członkowskie UE nie mogą zakazywać, ograniczać i utrudniać wprowadzenia do obrotu GMO, jeśli takie rośliny zostały dopuszczone na szczeblu unijnym.

Wstępnie nowy rząd zapowiadał, że Polska ma być krajem wolnym od GMO. "Chciałbym kontynuować w tej sprawie linię przyjętą przez mojego poprzednika Jana Szyszko. Moje argumenty są podobne" - mówił w grudniu ub.r. minister środowiska Maciej Nowicki.

W poniedziałkowej konferencji PiS uczestniczyli też przedstawiciele koalicji "Polska Wolna od GMO", którzy podkreślali, że obecnie Polska posiada status kraju wolnego od GMO. Apelowali też, by tego stanu rzeczy nie zmieniać.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!