W Polsce wysiewanych jest jedynie 10 proc. ziarna kwalifikowanego. Natomiast średnia unijna to 50 proc., ale już w Danii to, aż 90 proc. Sposobem na poprawę tej sytuacji było wprowadzenie w Polsce kilka lat temu dopłat dla rolników, którzy kupują kwalifikowany materiał siewny. Miała być rewolucja, tymczasem wyniki sprzedaży nasion kwalifikowanych poprawiły się nieznacznie.

- Jestem zdziwiony, bo prawie nic się nie zmieniło. Spodziewaliśmy się, że to będzie wielkie osiągnięcie, że sprzedaż materiału siewnego znacznie wzrośnie, a wzrosła tylko o 3 proc. - mówi prof. Karol Duczmal z Polskiej Izby Nasiennej.

Agencja Rynku Rolnego, która zarządza tym mechanizmem pomocy dla rolników przypomina, że program cieszy się coraz większą popularnością. A z budżetu państwa przeznacza się na ten cel coraz większe fundusze. W tym roku do Agencji Rynku Rolnego wpłynęło 62 tysiące wniosków o przyznanie dopłat do użytego materiału siewnego. To o 2 tysiące więcej niż rok wcześniej - informuje TVP Info.

- Zakłada się, że ten program będzie realizowany także w przyszłych latach dlatego uważamy, że będzie następował realny wzrost zużycia kwalifikowanego materiału siewnego - tłumaczy Bartłomiej Kulisz z Agencji Rynku Rolnego.

Podobał się artykuł? Podziel się!