Doruch gospodaruje na 390 ha w województwie dolnośląskim. Jego pierwsze doświadczenia z uprawą zbóż, kiedy w gospodarstwie wykorzystywane były nasiona z własnych zbiorów, nie są dobre. - Kłopoty z uzyskaniem jakościowego ziarna, plon pszenicy ozimej w wysokości 4-5 t/ha i podatność na choroby - mówi rolnik podczas konferencji na temat materiału siewnego.

Kiedy w 2002 r. zakupił gospodarstwo od ANR postawił przede wszystkim na konieczność uzyskiwania większych plonów z hektara o lepszej jakości. Udało się poprzez m.in. właśnie zastosowanie dobrego materiału siewnego. - Teraz plony pszenicy ozimej z hektara wynoszą u mnie średnio 8-9 t. Dzięki kwalifikowanemu materiałowi siewnemu zmniejszyłem koszty produkcji np. obniżyłem normy wysiewu, do przeważnie 130-160 kg/ha. Nawet raz miałem taką odmianę, gdzie wysiałem 110 kg/ha i dała plon 9 t/ha - dodaje Jarosław Doruch.

Jego zdaniem za mała jest świadomość rolników o korzyściach wynikających ze stosowania kwalifikatów. Dlatego przypomina, że wśród nich są wyższe plony, lepsza jakość, niskie koszty nasion przy wykorzystaniu dopłat de minimis, większa pewność zbytu i dobra cena.

- Tak naprawdę rolnik kupuje nasiona kwalifikowane w cenie zboża konsumpcyjnego lub paszowego - mówi i na dowód tego przedstawia swoją kalkulację. W wypadku uprawy pszenicy: cena C1 (materiału kwalifikowanego) - 1600 zł, norma wysiewu wg ARR w kg/ha - 150, ilość ha do obsiania z 1 tony nasion - 6,7, dopłata do 1 tony nasion w zł - 667, cena 1 tony nasion po dopłacie ARR - 933 zł.