W województwie podlaskim rolnicy nie myślą jeszcze o wiosennych zasiewach. Widać to chociażby po niewysokim zainteresowaniu zakupem kwalifikowanego materiału siewnego zbóż. Druga sprawa, że w tym regionie i tak nie wymienia się ziarna często. W ogóle w całym kraju wymiana materiału siewnego waha się w granicach jedynie 10-15 proc., kiedy w Europie ten poziom jest zdecydowanie wyższy i wynosi około 50 proc.

- Zainteresowanie zakupem materiału siewnego zbóż jarych dopiero się zaczyna, bo u nas nadal mamy głęboką zimę - mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Maciej Zakrzewski z Centrali Nasiennej w Zabłudowie na Podlasiu.

Na pewno można zauważyć jedną tendencję, że rolnicy rzadziej pytają o materiał siewny niż w roku ubiegłym, kiedy wiadome było, że część plantacji jest to zaorania.

- Oprócz owsa odmiany Bingo pozostałe gatunki i odmiany są dostępne dla producentów. Cena jest porównywalna do tej z ubiegłego roku. Pszenica kosztuje 2000 zł/t netto plus 5 proc. VAT, jęczmień i pszenżyto - 1900 zł/t netto, a owies - 1600 zł/t netto - podkreśla Zakrzewski.

W regionie co roku jest duże zapotrzebowanie na mieszanki zbożowe. Obecnie ich cena wynosi 1850 zł/t netto.

- Rolnicy częściej pytają za to o rośliny strączkowe: groch i łubiny. Jest to związane z programami rolnośrodowiskowymi w których uczestniczą - dodaje Maciej Zakrzewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!