W tym sezonie nie powinna powtórzyć się sytuacja z roku 2013, kiedy to na rynku brakowała nasion kukurydzy. Zwłaszcza te najpopularniejsze odmiany, znikały z rynku jak świeże bułeczki, jeszcze nawet w grudniu. Powodem takiej sytuacji była wówczas jak zwykle w takich sytuacjach bywa - pogoda. Zwykle bowiem firmy hodowlano-nasienne mają pewne rezerwy nasion, ale w roku 2013 ze względu na warunki klimatyczne w różnych regionach Europy, gdzie produkuje się dużo ziarna siewnego - produkcja istotnie spadła.

Obecnie nie ma przesłanek, aby miało się to powtórzyć. Trzeba jednak zauważyć, że siewy kukurydzy ze względu na pogodę, mogę się przedłużyć i będą poszukiwane odmiany przeznaczone do siewu późniejszego.

- Oferta nasion dobrej jakości jest bardzo duża i pozwoli zaspokoić ciągle rosnący w ostatnich latach popyt. Duże wyzwania dla sektora nasiennego istnieją na Ukrainie i w Rosji. W obu tych krajach zapotrzebowanie na nasiona high-tech od dziesięciu lat ciągle rosną. Ta tendencja zostanie wstrzymana w roku 2015 pod warunkiem, że warunki eksportu do Rosji nie polepszą się i że dewaluacja lokalnej waluty, podrażająca ceny nasion importowanych nie ograniczy siły nabywczej rolników ukraińskich i rosyjskich - poinformował w najnowszym raporcie Maiz Info Pierre Guillaumin z Francuskiej Federacji Produkcji Nasion Kukurydzy i Sorgo.

Zaznacza on jednak, że mimo trudnej sytuacji finansowej gospodarstw rolnych, eksport produktów rolniczych pozwala na dopływ dewiz, co jest szczególnie korzystne w kontekście spadku wartości waluty krajowej.

- Żadne ograniczenia eksportowe dla kukurydzy nie zostały wprowadzone w Rosji, zaś w Ukrainie pułap eksportu na poziomie 20,2 mln t, nie powinien stanowić czynnika ograniczającego produkcję w roku 2015. Produkcja kukurydzy na eksport może okazać się dla rolników rosyjskich i ukraińskich rentowna pod warunkiem większych nakładów, między innymi na nasiona wysokiej jakości - dodał Guillaumin.

Podobał się artykuł? Podziel się!