Komisja Europejska 19 czerwca tego roku skierowała do polskiego rządu pismo, w którym zakwestionowano zgodność przepisów ustawy o nasiennictwie z 27 kwietnia 2006 r., z przepisami unijnych dyrektyw.

"W odpowiedzi na te zarzuty rząd polski stwierdził, że zarówno parlament, jak i samorządy terytorialne są przeciwne swobodnemu obrotowi materiałem siewnym odmian genetycznie zmodyfikowanych oraz wpisywaniu tych odmian do krajowego rejestru odmian" - podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR) w komunikacie po obradach rządu.

Komisja Europejska nie uznała argumentów strony polskiej, które zostały jej przesłane 20 grudnia 2006 r. Dodatkowo w piśmie do Komisji rząd wyraził zaniepokojenie, że proponowana przez Komisję lista roślin stanowi zagrożenie dla środowiska, ponieważ wyszczególnione w niej odmiany genetycznie zmodyfikowane nie były testowane w polskich warunkach rolno-środowiskowych.

Komisja Europejska nie uznała po raz kolejny argumentów i wyjaśnień rządu i 29 czerwca 2007 r. przesłała pismo w tej sprawie.

"Rząd polski podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko dotyczące braku akceptacji na wprowadzanie odmian genetycznie zmodyfikowanych. Zdaniem rządu negatywna opinia w sprawie GMO jest podzielana przez całe polskie społeczeństwo. Sejmiki wszystkich województw w roku 2006 ogłosiły, że Polska jest strefą wolną od organizmów GMO. Podobne uchwały zostały podjęte również w roku bieżącym. Co prawda, nie mają one wiążących skutków prawnych, niemniej przedstawiają zdecydowanie negatywny stosunek społeczeństwa wobec genetycznych manipulacji roślin" - poinformował CIR.

Rząd uważa, że trzeba te opinie uszanować i w związku z tym podjął działania dla całkowitego zakazu wprowadzania GMO do obrotu.

CIR poinformował także, że rząd zwróci się z prośbą do Komisji Europejskiej o akceptację tych argumentów i niepodejmowanie dalszych kroków w tej sprawie.

Źródło: PAP