Orzeczenia sądowe w sprawach Agencja Nasienna kontra rolnicy pokazują, że ustawa budzi wątpliwości - ocenia Izba Rolnicza w Opolu. W tym miesiącu było kilka rozstrzygnięć, które dają rolnikom nadzieję, że pozwy wobec nich nie mają silnych podstaw. Dwie sprawy prowadzone prawnie przez opolską izbę rolniczą zakończyły się sukcesem. To agencja nasienna musi pokryć koszty postępowania sądowego - podaje OIR.

- Pewien sukces został osiągnięty - uważa prezes Izby Rolniczej w Opolu Herbert Czaja. Samorząd rolniczy reprezentował 4 rolników. W dwóch przypadkach sąd zdecydował, że nie obciąży rolników kosztami postępowania, w dwóch następnych zapłaci agencja.

Agencja Nasienna z Leszna działa na podstawie ustawy z 2003 roku (znowelizowanej w zeszłym roku) o ochronie prawnej odmian roślin. Pozwala ona na egzekwowanie od rolników informacji o stosowanych nasionach, włącznie z kontrolą w gospodarstwie posiadacza gruntów rolnych. Jeśli materiał siewny jest objęty ochroną prawną, rolnik musi zapłacić za jego stosowanie.

- Rząd i parlamentarzyści powinni zmienić ustawę o agencji. Dzisiaj jej brzmienie jest jednoznaczne. Pokazuje, że rolnik nie ma żadnej możliwości odwołania. Jest tym, który jest winien. Jeżeli chcemy zaniechać polskiej produkcji żywności i polegać tylko na tym, że ktoś za nas poza granicami to zrobi. To tak będzie - dodaje szef opolskiej Izby Rolniczej.

Stanowisko, które izba rolnicza wystosowała do premiera, jasno określa konieczność zmiany ustawy: „W związku z pozwami Agencji Nasiennej z Leszna wobec opolskich rolników, zarząd izby rolniczej wnosi o pilne podjęcie prac legislacyjnych w celu zmiany ustawy. Obecne działania wymienionej agencji wyzwalają powszechne niezadowolenie i bunt przeciw zapisom ustawy". W dokumencie izba podkreśla, że: „nie ma zgody społecznej, co do płacenia za materiał siewny z własnych zbiorów, przekazywania jakichkolwiek danych na temat własnego gospodarstwa podmiotowi prywatnemu, nieposzanowania własności jaką jest gospodarstwo rolne".