PDOiR jest systemem doświadczalnym tworzonym na bazie porejestrowego doświadczalnictwa odmianowego (PDO), obejmującego swym zakresem nie tylko doświadczenia odmianowe, ale również odmianowo-agrotechniczne. W tym celu współpracuje ze sobą wiele jednostek takich jak samorządy wojewódzkie, samorządy rolnicze, administracja rządowa, służby doradcze, firmy hodowlano-nasienne, jednostki naukowe, związki plantatorów, przemysł przetwórczy oraz inne instytucje i organizacje zainteresowane rozwojem rolnictwa. W sumie 150 jednostek doświadczalnych.


- W minionym 15-leciu przeprowadziliśmy łącznie 11 tys. doświadczeń, z czego 5 tys. było finansowanych ze środków budżetu państwa, a pozostałe 6 tys. z innych źródeł, głównie uzyskanych na poziomie województw. System się rozwija, a liczba doświadczeń z roku na rok rośnie. Obecnie w skali roku prowadzonych jest około tysiąc - podkreślał prof. Gacek.

Na podstawie prowadzonych badań rekomendowana jest Lista Odmian Zalecanych w poszczególnych województwach - najbardziej przydatnych w tych regionach.

- W wypadku pszenicy ozimej jest to od 7 do 15 odmian w danym regionie. Trzeba wiedzieć, ze w Krajowym Rejestrze znajduje się prawie 100 odmian, a w Unii Europejskiej jest ich 1200 i teoretycznie te odmiany mogą do nas przyjść i dzięki temu systemowi rolnicy mają podane te najbardziej przydatne - uważa prof. Edward Gacek. Ten system określa jako sito, które weryfikuje te najlepsze odmiany i przez to na rynku zachowany jest porządek, a rolnik ma łatwiejszy wybór spośród tych najlepszych dla niego.

60-70 proc. odmian rekomendowanych to odmiany polskie, co działa na zasadzie interakcji genotypowo-środowiskowej, czyli odmiany wyhodowane w danym kraju najlepiej się nadają do uprawy właśnie w nim.

- Dzięki PDOiR poprawiamy konkurencyjność polskiej hodowli. Nasze rolnictwo z tego tytułu uzyskuje duże korzyści ekonomiczne, które ze zbliżonych szacunków wahają się od 0,6 do 3 mld zł, a koszt ich prowadzenia kształtuje się na poziomie 7-8 mln zł - podkreślał prof. Gacek.

Jednocześnie naukowiec podkreślił, że system ten, aby się dalej rozwijał, potrzebuje inwestycji. Ważne jest rozbudowanie parku maszyn, które z czasem się zużywają, ale potrzeba na to środków finansowych. Zdaniem dyrektora COBORU, nie dużych, sięgających 5-7 mln zł rocznie.

Podobał się artykuł? Podziel się!