Rok 2012 był bardzo specyficzny. Jednym z powodów jego wyjątkowości była niestety konieczność przesiewów zbóż ozimych. Jak poinformował Główny Urząd Statystyczny w kraju do zaorania w badaniach w marcu kwalifikowało się około 30,3 proc. powierzchni zasiewów zbóż ozimych oraz 29,2 proc. rzepiku ozimego. To spowodowało, że wzrosło zapotrzebowanie na ziarno zbóż jarych, którym rolnicy przesiewali zaorane uprawy. Ale na rynku wówczas zabrakło tego materiału siewnego.

W tym sezonie ten problem nam nie grozi, mimo że z konieczności jare zboża pokazały, że i one mogą osiągnąć niezłe plony (według GUS plony w 2012 r. były wyższe o 14,9 proc. od uzyskanych w roku 2011).

- Materiał siewny zbóż jarych jest ogólnodostępny - mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Maja Karpiel, sekretarz generalny Polskiej Izby Nasiennej.

Trochę inaczej jest w wypadku nasion kukurydzy.

- Zgodnie z informacjami przekazanymi przez przewodniczącego sekcji kukurydzy PIN - Tomasza Skorupskiego, zauważamy ograniczoną dostępność nasion kukurydzy najnowszych odmian. Natomiast na dzień dzisiejszy na pewno można stwierdzić, że magazyny dystrybutorów są pełne, a materiału nie brakuje - dodaje Karpiel.