PRZEGLĄD PRASY: Okazuje się, że opór Polaków wobec roślin i żywności GMO jest taki sam bez względu na wykształcenie, miejsce zamieszkania czy wykonywany zawód - pisze Konrad Niklewicz.

Aż 62,1 proc. osób z wykształceniem wyższym, 58,4 proc. mieszkańców największych miast, 66 proc. uczniów, studentowi pracowników umysłowych jest przekonanych, że spożywanie żywności genetycznie modyfikowanej może być niezdrowe. Nie przekonują nas argumenty zwolenników GMO, także tych z profesorskimi tytułami: aż 87 proc. Polaków nie wierzy, że żywność genetycznie modyfikowana może być lepsza od produktów naturalnych, tradycyjnych. Aż 95 proc. rolników uważa, że żywność tradycyjna w niczym nie ustępuje ulepszonym GMO.

Możemy się jednak pocieszać, że w swoim oporze wobec GMO nie jesteśmy odosobnieni. Opinię Europejczyków o żywności modyfikowanej od wielu lat sprawdza Eurobarometr, czyli specjalny sondaż realizowany na zlecenie Komisji Europejskiej, na gigantycznej, reprezentatywnej próbie ponad 20 tys. osób. 56proc. mieszkańców całej Unii Europejskiej nie kupowałoby żywności genetycznie modyfikowanej, nawet gdyby była ona wyraźnie tańsza.

Kolejne edycje tego sondażu pokazują, że poparcie społeczne dla żywności modyfikowanej spada prawie wcałej UE. (...) Zresztą w niektórych państwach starej Unii GMO nigdy nie cieszyło się popularnością. Tylko w Hiszpanii, Portugalii, Irlandii, Czechach i na Litwie zwolennicy GMO przeważają nad przeciwnikami.

Źródło: Gazeta Wyborcza