PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przepisy o GMO to cios dla polskiego mięsa

Autor: opr. mh

Dodano: 28-12-2007 15:19

Tagi:

W 2008 r. zaczną obowiązywać kontrowersyjne przepisy zakazujące stosowania genetycznie modyfikowanych roślin w paszach dla zwierząt



PRZEGLĄD PRASY: Na światowych rynkach gwałtownie rosną ceny niemodyfikowanej genetycznie soi. Obecnie za tonę tego surowca trzeba zapłacić nawet o 100 dolarów więcej niż za jego modyfikowany odpowiednik. Jeszcze pół roku temu różnica ta oscylowała wokół 40 USD.

Eksperci uważają, że ma to związek ze zbliżającym się terminem wejścia w życie polskich przepisów zakazujących uprawy i używania roślin GMO do produkcji pasz stosowanych w żywieniu zwierząt. Przyjęta za rządów PiS ustawa stanowi, że zakaz dotyczący pasz zacznie obowiązywać od i sierpnia 2008 r. Jeśli przepisy wejdą w życie, trzeba będzie importować miliony ton niemodyfikowanej soi, a jej zasoby na świecie są ograniczone. Stąd nagły skok cen tego surowca.

Producenci pasz i hodowcy zwierząt załamują ręce, ponieważ Polska jest jedynym krajem w Europie, który wprowadza tak restrykcyjne przepisy dotyczące żywienia zwierząt. Zakaz stosowania GMO jest sprzeczny z prawem UE. Jeśli zostanie utrzymany, Komisja Europejska może nałożyć na Polskę kary sięgające nawet 260 tys. euro dziennie. Ograniczenie możliwości używania śruty sojowej w paszach oznacza też wzrost kosztów produkcji mięsa.

Rząd powinien wprowadzić trzyletnie moratorium w sprawie GMO, bo inaczej wyda wyrok na polskich producentów mięsa, którzy będą niekonkurencyjni na rynkach UE - stwierdza Maciej Tomaszewicz, sekretarz generalny Polskiej Izby Zbożowo-Paszowej. Dodaje, że w 2011 r. nikt nie będzie miał wątpliwości, że bez roślin GMO nie da się zaspokoić potrzeb paszowych. Stosowana w paszach śruta sojowa pochodzi przede wszystkim z USA i Argentyny, gdzie rośliny GMO stanowią 90 proc. całości upraw. Pewne ilości niemodyfikowanej soi można jeszcze kupić w Brazylii, ale cena tego surowca gwałtownie rośnie. - Sądziliśmy, że za tonę śruty z niemodyfikowanej soi trzeba będzie zapłacić o 40 dolarów więcej niż za produkt GMO, ale już teraz ekologiczna śruta jest znacznie droższa - mówi Tomaszewicz. Jego zdaniem, wprowadzany zakaz najpierw uderzy w producentów pasz, a potem w przemysł drobiarski. W hodowli trzody chlewnej czy bydła soję można zastąpić innymi roślinami wysokobiałkowymi, jednak wiąże się to ze znacznym wzrostem kosztów produkcji. W przypadku drobiu jest to praktycznie niemożliwe - mówi prof. Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Jej zdaniem, od uprawy roślin GMO nie ma odwrotu, bo tylko w ten sposób można zaspokoić światowe zapotrzebowanie na żywność. - Jeśli plantację kukurydzy zaatakuje np. omacnica prosowianka, to straty mogą sięgać nawet 90 proc. - tłumaczy ekspertka z Instytutu. Dodaje, że modyfikowana kukurydza jest odporna na takie szkodniki. Seremak podkreśla, że nikt nie udowodnił, iż GMO jest szkodliwe dla zdrowia człowieka. - Jeśli chcemy być ostrożni, to dopuśćmy przynajmniej kukurydzę GMO do produkcji biopaliw-stwierdza Seremak.

Źródło: Parkiet

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.15.97
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!