PRZEGLĄD PRASY: Polscy wytwórcy pasz, hodowcy drobiu i trzody chlewnej, a także konsumenci mogą odetchnąć z ulgą. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ugięło się pod naciskiem Komisji Europejskiej i zapowiedziało nowelizację kontrowersyjnej ustawy paszowej, zgodnie z którą od sierpnia 2008 r. w żywieniu zwierząt nie można stosować genetycznie modyfikowanych roślin. Wprowadzenie zakazu wiązałoby się ze znacznym wzrostem kosztów produkcji, a tym samym cen mięsa, ponieważ podstawowym komponentem obecnie używanych w hodowli drobiu i trzody chlewnej pasz jest śruta genetycznie modyfikowanej soi. Na razie nie wiadomo, co będzie z kwestionowaną przez Brukselę ustawą dotyczącą obrotu nasionami GMO.

Trwają prace legislacyjne

- Przygotowujemy projekt ustawy znoszącej zakaz stosowania w Polsce pasz z komponentami GMO - stwierdził w rozmowie z Parkietem" Marek Sawicki, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Dodał, że projekt ustawy zostanie niezwłocznie skierowany do Sejmu. - Sejm potraktuje ten projekt priorytetowo - zapewnia poseł Leszek Korzeniowski, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. Jego zdaniem, parlamentarzyści powinni zdążyć z przyjęciem nowego prawa przed wejściem w życie fatalnego dla rynku zakazu.

Cieszą się hodowcy...

- To było jedyne wyjście z sytuacji - stwierdził Rajmund Paczkowski, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa - Izby Gospodarczej. Jego zdaniem, decyzja ministra powinna na jakiś czas oddalić widmo kupowania droższej o 20-30 proc. śruty sojowej wolnej od GMO. - Przy obecnych wysokich cenach śruty sojowej z GMO trudno sobie wyobrazić, aby polscy producenci drobiu kupowali jeszcze droższą soję niemodyfi-kowaną genetycznie - tłumaczy Paczkowski. Przypomina, że cena tego surowca wzrosła ostatnio z 200 do 350 dolarów za tonę. Dodaje, że w tym samym czasie używany do produkcji pasz surowiec wolny od GMO drożał nawet do 500 dolarów.

Z decyzji ministra rolnictwa cieszą się również producenci pasz. - Długo czekaliśmy na tę decyzję. Trudno sobie wyobrazić, aby była inna - mówi Maciej Tomaszewicz, sekretarz generalny Polskiej Izby Zbożowo-Paszowej(...).

Skąd ta zmiana

Sawicki tłumaczy, dlaczego rząd zmienił zdanie i zamierza dopuścić na polski rynek pasze z GMO. - Nie mamy innego wyjścia. To nie jest kwestia decyzji ministra rolnictwa i rozwoju wsi czy ministra środowiska, ale problem zgodności polskich przepisów z prawem Unii Europejskiej - mówi minister. Przypomina, że stosowanie pasz z modyfikowanej soi jest dopuszczalne na terenie pozostałych krajów Wspólnoty(...).

W 2006 r. Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce postępowanie, które może zakończyć się przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu oraz karami w wysokości nawet 260 tys. euro dziennie.

Źródło: Parkiet

Podobał się artykuł? Podziel się!